, narodową szkołą rosyjską 

narodową szkołą rosyjską

Patrzysz na wypowiedzi znalezione dla hasła: narodową szkołą rosyjską




Temat: Podstawianie Polski______________teoria spiskowa??
Stoik i Michnik_________ w jakim punkcie jesteśmy

Drogi Stoiku,

najpierw oczywiście cytat, napisałeś do Pana Euromira:

"Widzi Pan, gdyby ta "jedwabieńska hucpa", której znakomite świadectwo dają
dwa tomy "Wokół Jedwabnego" (a które, jak się domyślam, już dawno stoją u Pana
na półce) była porządnie opisana przez historyków pół wieku temu, to dziś Gross
nie miałby co robić. Niestety historia oficjalna powojennego 50-lecia to
zestaw mitów, i to mitów na ogół szkodliwych. Te mity dotyczyły sfer
wszelkich, nie tylko stosunków polsko-żydowskich, ale czas już najwyższy,
żeby historia opisywała przeszłość, a nie była zbiorem pobożnych życzeń. O
ogromie cierpień Polaków napisano bardzo dużo, nie widzę powodu, by ukrywać to,
co wstydliwe. W ten sposób tylko się krzywdzimy. A ustalenie odpowiednich
proporcji to zadanie dla autorów szkolnych podręczników.

Dlatego też odpowiadam z pełną odpowiedzialnością: tak, to był polski interes
narodowy, i za granicą Polska zaczęła być w tej dziedzinie (to znaczy widzenia
swojej historii) traktowana poważniej niż kraje bałtyckie czy Rosja, a może
nawet poważniej niż Francja czy Austria, które o porządnym rozrachunku z
przeszłością trochę "zapomniały". A artykuły w GW wcale nie były wszystkie
jednomyślne, zresztą tę samą "jedwabińską hucpę" uprawiała też Rzeczpospolita.

=================================================

Stoiku

najpierw komplement,
nie tak dawno, przekonałeś mnie przynajmniej częściowo, bym zaczął mniej
wymagać od Michnika. Miałeś rację, wymagałem od niego zbyt dużo.
Pewnie nie pamiętasz swojej argumentacji )

Mam nadzieję, że potrafisz mnie teraz również (przynajmniej częściowo)
przekonać. Chodzi mi o tę część Twojej wypowiedzi, że Polska jest poważniej
traktowana za granicą. Za jaką granicą, i na czym polega to poważniejsze
traktowanie? Po prostu, jaki robimy na tym interes )

Mijają już dwa lata, od tej wielkiej burzy medialnej.
Jakich argumentów użyjesz, by mnei przekonać, że wizerunek Polski jest
korzystniejszy?

Zapytam wprost.

Czy sposobem dochodzenia do "prawdy", dość kuriozalnym sposobie (mysle tutaj o
udziale Grossa) jednak się sami nie podstawiliśmy?

Jak sądzisz w jakim miejscu znajdują się teraz stosunki polsko-żydowskie?
Zacytuję Michnika. W znanym artykule, pisanym dwa lata temu, który się
ukazał w jednocześnie w "The New York Times" pisał:

"Prymas Polski i polski prezydent, polski premier i warszawski rabin
powiedzieli niemal jednym głosem, że hołd ofiarom zbrodni w Jedwabnem winien
służyć sprawie polsko-żydowskiego pojednania w prawdzie. Niczego bardziej nie
pragnę. Jeśli stanie się inaczej, będzie to również moja wina. Również za to
będę odpowiedzialny."

jak widzisz działania Michnika w służbie pojednania? Co Gazeta Michnika
uczyniła dla tego pojednania? Czy dwa lata nie są wystarczająco długim
okresem czasu, by spróbować się pokusić o jakieś podsumowanie?

pozdrawiam

Hiacynt

ps. mam nadzieję, ze zaglądasz do tego wątku






Temat: Wiosna idzie. Solidaruchy się zborsuczają ! ntx
Nie ma gorszej koorwy i gnidy niż pseudo-Polak...
...czyli stan.borys .

Stary ubek i kapuś stan.borys napisał:

> Gość portalu: wikul napisał(a):
>
> > Nie możecie przeboleć ubeckie szamba że tak łatwo was załatwiliśmy . Na
> pohybel czerwonym
ścierwom .

Zastosowałeś starą ubecką metodę , wmawiania kłamstw . Jesteś w tym widać
biegły , przerabiałeś to widocznie często , jak całe zresztą twoje ubeckie
otoczenie . To pozostaje na całe życie , sowiecko - ubecka szkoła , gnojenia
i wykańczania ludzi . Ciekawe ilu ludzi zgnoiłeś takimi metodami . A ten
psudonim zawodowy to po pijanym tatusiu ? stan(opilstwa) i borys(Polewoj) ?
Świetne i pomysłowe ! Ale od kogo się dowiedziałeś że twoim "tatusiem" był
sołdat SA , który nawalony wydymał twoją mamusię ?

Muszę trochę odświerzyć ci pamięć . Oto pierwszy fragment dotyczący twoich
ideowych towarzyszy :

...„Indeks Represjonowanych” - program badawczy Ośrodka KARTA (realizowany od
1988 roku), w ramach którego prowadzona jest całościowa, imienna dokumentacja
losów obywateli polskich prześladowanych w ZSRR w latach 1939-59. Od 2002 roku
program realizowany jest pod patronatem Instytutu Pamięci Narodowej, przy
wsparciu Komitetu Badań Naukowych i Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej.

Zgromadzone w Ośrodku KARTA ankiety personalne represjonowanych oraz
materiały źródłowe z archiwów polskich i posowieckich zostały skatalogowane i
skomputeryzowane. Tak powstała baza danych „Indeksu Represjonowanych”, która
liczy obecnie ponad 676 tysięcy biogramów; w przypadku osób występujących w
kilku źródłach dane się powtarzają, a więc całość dotyczy mniejszej liczby
osób. Zgromadzenie takiego materiału pozwoliło na podjęcie całościowych badań
weryfikacyjnych i statystycznych. Całkowicie zweryfikowane informacje o 78
tysiącach osób opublikowane zostały w trzynastu tomach serii wydawniczej Indeks
Represjonowanych. Biogramy w tych tomach zawierają podstawowe dane
identyfikujące osobę i opisujące formę represji w ZSRR oraz informacje o
źródłach archiwalnych, w których jest to (czasem znacznie szerzej) zapisane.

Ukończone zostały następujące zestawienia:

· Rozstrzelani w Katyniu (4410 osób)

· Rozstrzelani w Charkowie (3739)

· Rozstrzelani w Twerze (6314)

· Uwięzieni w Borowiczach (5795)

· Jeńcy w Griazowcu i Suzdalu (3640)

· Aresztowani w rejonie Lwowa i Drohobycza (5822)

· Uwięzieni w Stalinogorsku (6326)

· Uwięzieni w Donbasie i pod Saratowem (4782)

· Jeńcy zmarli i zaginieni (1785)

· Więźniowie łagrów w rejonie Workuty (9795 — w dwóch częściach)

· Jeńcy w Juży (9567)

· Jeńcy obozu lwowskiego (12002)

· Uwięzieni w Ostaszkowie i Riazaniu (4307)

Skuteczność programu możliwa jest przede wszystkim dzięki współpracy ze
Stowarzyszeniem „Memoriał” w Rosji i innymi środowiskami w kraju i za granicą.
Wyniki programu zostały opublikowane w raporcie Represje sowieckie wobec
Polaków i obywateli polskich, podsumowującym aktualny stan wiedzy o skali
prześladowań wobec Polaków i obywateli polskich innych narodowości w ZSRR.

W bazie danych Internetowego Centrum „Indeksu Represjonowanych”znajdują się
informacje ze zweryfikowanych i opublikowanych trzynastu zestawień, a także dwa
nie publikowane jeszcze zestawienia: Aresztowani na Białorusi 1939-41 (4871
biogramów) i Deportowani z obwodu białostockiego do obwodu archangielskiego
(9171). Ponadto w Internetowym Centrum można znaleźć informacje o osobach z
dwóch pierwotnych zestawień - tzw. Listy Ukraińskiej oraz Wykazu spraw
prowadzonych przez organa NKWD Zachodniej Ukrainy i Białorusi, będącego
wiarygodnym spisem osób, które aresztowano i przeciw którym wszczęto śledztwo
podczas okupacji sowieckiej 1939-41. W sumie dane te opisują los ponad 157
tysięcy osób, czyli około 28% wszystkich represjonowanych.

W najbliższym czasie planowane są kolejne zweryfikowane zestawienia „Indeksu" -
deportowanych do obwodu archangielskiego w 1940 roku. Roczny przyrost
ostatecznie zweryfikowanych danych jest możliwy na poziomie 40 tysięcy osób.

c.d.n.





Temat: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział?
xiazeluka napisał:

> Gość portalu: nurni napisał(a):
>
> > poczekam w tym miejscu na fanow Wielopolskiego
> > wieloruskim w tamtych czasach wolanym
>
> ..i przywracającym autonomię Królestwa Polskiego, ograniczonej po buncie
> szaleńców listopadowych?
>
> > od kogo ten wielki Polak dostal medal i za co?
>
> Jak to za co?
> "Dążył do odbudowy autonomii Królestwa Polskiego w ramach państwa
rosyjskiego,
> uzyskał reaktywowanie Rady Stanu i samorządów municypalnych, spolonizował
> administrację. Z jego inicjatywy w 1862 wprowadzono powszechne oczynszowanie
> chłopów, zniesiono ograniczenie praw ludności żydowskiej, przywrócono prawa
> szkolnictwu polskiemu, w tym także wyższemu (powstała Szkoła Główna
> Warszawska). Przeciwnik zbrojnego powstania [czerwonych]".
> Za mało tego, prawda, nurni?

za malo
pominales skromnie stlumienie powstania styczniowego /usmirjenie miatieza/
+ skromna dotacje 10 tys srebrnikow czy innych rubli
ktore wraz z medalem nasz narodowy bohater nie dosyc ze otrzymal
to i bez zbednych ceregieli przyjal

tez bys tez przyjal? czy moze wolalbys zostac swirem????

Brakuje jeśli nie jakiejś wojny, to przynamniej
> zamachu bombowego na jakiegoś ważnego Ruska...

nie brakuje za to przykladow pogardy dla Polakow

ale z drugiej strony zaborcy nie rozdawali medali na prawo i lewo
trzeba bylo sie troche postarac

> > ktos mu pomnik na forum chcial stawiac
> > pozno... totez zapomnialem kto zacz byl
>
> Przypomnę: ja. Wielopolskiemu należy się bardziej niż tym świrom od
powstania
> styczniowego.

czy mozemy zatem przyjac ze margrabia
zostal juz wystarczajaco uhonorowany i doceniony?

a odkladajac na bok ilustracje z wieloruskim i jego medalem
czy mozemy przylozyc te sama miare do naszych ocen
dajmy na to Komorowskiego i Wielopolskiego

i coz tam zobaczymy?

'zbrodnia' Komorowskiego polegala na tym ze nie przwewidzial
ogromu bestialstwa niemcow i zdrady aliantow

zasluga Wielopolskiego jest to ze przewidzial swoje miejsce
na smietniku historii w dniu w ktorym powstanie wybuchlo
i z gorliwoscia godna przyszlego medalu niszczyl Polakow

dla pewnego uproszczenia przyjmijmy ze obaj chcieli dobrze
stac mnie /zadna zreszta trudnosc/ by i o Wielopolskim cieplo napisac
pol zdania

tyle ze wybor Komorowskiego nie zakladal koniecznosci przelewu polskiej krwii
tak jak to sie stalo na starowce czy woli

Wielopolski nie tylko ze dopuszczal ale i jawnie rozlew ten prowokowal
uderzajac w imie swej oblakanej polityki ...w Polakow

kazdy zaborca potrzebuje i zawsze bedzie potrzebowal
lokalnych jaruzelskich i wielopolskich
pomysl by kto inny niz sami zzaborcy stawial im pomniki
jest...zastanawiajacy

trzeba by najpierw podzielic ich punkt widzenia
najwiekszym zagrozeniem dla Polski sa sami Polacy
a dalej to juz z gorki



Temat: Rokita czy Jola prezydentem-porównaj oficjalne cv.
Rokita czy Jola prezydentem-porównaj oficjalne cv.
Załózmy, że trzeba wybrać prezydenta spośród dwóch kandydatów (druga tura?) i
zostaje nam Rokita i Jola - co robić ????

Dla ułatwienia decyzji podaję ich oficjalne c.v.

Oba zyciorysy pochodzą z ich własnych stron internetowych - są więc mozliwie
najkorzystniejsze. Co zastanawia?

Rokita nigdy chyba nie pracował, Jola i owszem - na swoim.
Rokita nie podaje że zna jezyki, Jola zna dwa.
Rokita skończył prawo, Jola też.
Rokita był niesłusznie aresztowany, Jola nie.
Rokita ma talenty kulinarne, Jola nic o tym nie mówi.
Rokita ma córkę, Jola też.
Rokita nie podaje konkretów swojej działalnosci, Jola owszem.
Rokita nie uprawia sportu, Jola narty i tenis
Rokity uroda jaka jest każdy widzi, Jolki uroda jest

Jolanta Kwaśniewska
Urodziła się 3 czerwca 1955 roku w Gdańsku, w rodzinie państwa Anny i Juliana
Konty. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej i Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku
rozpoczęła studia na tamtejszym Uniwersytecie. W 1979 roku uzyskała dyplom na
Wydziale Prawa Uniwersytetu Gdańskiego. W tym samym roku (w listopadzie)
zawarła związek małżeński z Aleksandrem Kwaśniewskim. 16 lutego 1981 roku
urodziła córkę - Aleksandrę .
Praca zawodowa
Pracę zawodową podjęła w 1984 roku. W 1991 roku rozpoczęła własną działalność
gospodarczą zakładając agencję pośredniczącą w obrocie nieruchomościami,
którą
kierowała do momentu objęcia przez męża funkcji Prezydenta RP. Nie zajmowała
się aktywną działalnością polityczną. W toku studiów uczestniczyła w
studenckim
ruchu kulturalnym, a po rozpoczęciu działalności gospodarczej podejmowała
również wiele akcji o charakterze charytatywnym.
Działalność społeczna i dobroczynna
Zaangażowana jest w promowanie działalności dobroczynnej. Jest założycielką
fundacji "Porozumienie bez barier" niosącej pomoc dzieciom z rodzin ubogich,
osobom niepełnosprawnym i chorym. Jest honorową patronką "Narodowej Koalicji
ds. Walki z Rakiem Piersi", a także fundacji "Dorośli - dzieciom",
gromadzącej
fundusze na dożywianie dzieci. Wraz z mężem utworzyła Fundusz Pomocy Młodym
Talentom, którego zadaniem jest wspieranie pomocą finansową i rzeczową
utalentowaną polską młodzież. Jest członkiem Komitetu Doradczego ONZ - Comité
des Sages - do spraw zapobiegania narkomanii.
Odznaczenia i tytuły honorowe
Uhonorowana wieloma wyróżnieniami m.in.: Orderem Uśmiechu - za pomoc
dzieciom, tytułem Kobiety Roku i Warszawianki Roku - za działalność
społeczną, i nagrodą główną im. Św. Brata Alberta - Adama Chmielowskiego za
całokształt działalności charytatywnej, a w szczególności za troskę o dzieci
niepełnosprawne. Otrzymała też Medal im. Dr Henryka Jordana za pomoc dzieciom
i ich rodzinom, medal "Za wasze dzieci i nasze" (For your children and Ours)
przyznany przez Amerykańskie Centrum Kultury Polskiej w Waszyngtonie, Złotą
Odznakę "Zasłużony dla górnictwa" za pomoc dzieciom z osieroconych rodzin
górniczych, nagrodę "Złote Serce" Polskiego Czerwonego Krzyża, "Statuetkę
Hipokratesa" za wkład w rozwój medycyny rodzinnej. Odznaczona Krzyżem Wielkim
Orderu Izabeli Katolickiej.
Zainteresowania prywatne
Interesuje się literaturą, teatrem, muzyką i plastyką. Lubi podróżować.
Uprawia aktywnie sport, głównie narty i tenis. Najchętniej spędza wolny czas
z rodziną. Zna język angielski i rosyjski.

Jan Rokita

Poseł, prawnik, krakowianin. Kiedy miał 21 lat, trafił na zebranie
Niezależnego
Zrzeszenia Studentów i po miesiącu został wybrany jego szefem.
Bezprawnie aresztowany podał komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa do sądu i...
wygrał. Szef URM-u w rządzie Suchockiej: stworzył projekt reformy państwa
oddający kompetencje samorządom. "Jest absurdem, żeby latarnią z ulicy
Szewskiej zarządzało ministerstwo w Warszawie"- napisał wtedy do swoich
wyborców.
W poprzedniej kadencji przewodniczył Sejmowej Komisji Administracji i Spraw
Wewnętrznych, która przyjęła przyjęła 66 ustaw ułatwiających walkę z
przestępcami. Ich uchwalenie oznacza między innymi powstanie pogromcy gangów-
Centralnego Biura Śledczego, uzależnienie pensji policjanta od skuteczności w
łapaniu przestępców i łatwiejsze odnajdywanie skradzionych samochodów. Rokita
pracuje dla Krakowa: razem z przyjaciółmi rozpoczął Program Przeciwdziałania
Przestępczości Młodzieży; doprowadził do przyznania funduszy na wały
przeciwpowodziowe na Wiśle i Festiwal Kraków 2000. Pomagał w trudnych
rozmowach z inwestorami: dzięki temu powstało prawie 2 tysiące nowych miejsc
pracy w Małopolsce. Jest zwolennikiem zawieszenia finansowania partii
politycznych z budżetu państwa i zniesieniu immunitetu poselskiego.
Przyjaciele cenią go za oddanie, poczucie humoru i... talenty kulinarne.
Żonaty, ma córkę Kasię.

Kogo wolisz widzieć na stanowisku prezydenta?




Temat: Trumny - wyprowadzić!
Powróćmy zatem do źródła...
"Zbliża się kolejna rocznica wybuchu powstania warszawskiego, zatem jak co rok
rozpocznie się uroczyste celebrowanie jednej z najcięższych klęsk
politycznych i militarnych w historii Polski. Ktoś kiedyś słusznie zauważył,
że polskie święta są smutne - obchodzi się rocznice przegranych kampanii i
bitew, na pomniki wynosi zaś ich autorów. Powszechnie znane są i kojarzone
przegrane powstania, natomiast jedyne zwycięskie znane jest chyba tylko
specjalistom i licealistom świeżo po tematycznych zajęciach historii; tak
samo jest ze spiżowymi Herosami: beztalencie wojskowe Kościuszko, gorąca
głowa Wysocki, bezładne tłumy powstańców styczniowych, włóczących się po
lasach z kosami, kierujący się irracjonalnymi odruchami Bór-Komorowski - ich
się kojarzy, o nich się dziatwa uczy, ich nazwiska noszą ulice, parki,
szkoły. Ten przygnębiający martyrologiczny masochizm stanowi wzorzec
narodowych uniesień, bezkrytycznej tromtadracji, infantylnego mesjanizmu pod
tytułem "Za wolność Wasza i Naszą", który wymiernych korzyści "nam" nigdy nie
przyniósł. Jubileusze są więc smutne, gdyż podczas imprez na cmentarzach
trudno nie zachowywać powagi."
Zgoda co do celebrowania martyrologii, co mnie razi, zgoda również co do
kiepskiej jakości nauczania historii oraz nauczania w ogóle, natomiast zamiarem
moim było stonowanie wydźwięku co do oceny samych powstań, stąd była moja uwaga
wyżej, że nieudane powstania są raczej normą niż polską "specjalnością". Nie
należy więc z faktu nieudanego powstania wyciągać zbyt daleko idących wniosków.
Co do rzekomego "beztalencia" Kościuszki, to wątpię, czy podpisaliby się pod
tym historycy wojskowości.
"bezładne tłumy powstańców styczniowych, włóczących się po
lasach z kosami" - dobre sobie! W latach 60-ych niejaki Załuski napisał
książkę "Siedem polskich grzechów głównych" (skądinąd bardzo nierówną, bo
miejscami ciekawą, miejscami kiepską - im bliżej czasów współczesnych, tym
więcej głupot). Tam własnie jest napisane coś takiego, że nierzadkim
przypadkiem było, iż żołnierze carscy dozbrajali sie na powstańcach, gdyż ci
mieli sporo najnowocześniejszej broni palnej, w odróżnieniu od armii
rosyjskiej, która ledwie co zaczęła przezbrajanie się na karabiny odtylcowe.
Tymczasem powstańcy mieli karabiny produkcji bodajże belgijskiej (ktoś więc
jednak o to zadbał). Ówże autor zwrócił także uwagę na to, jak śmiercionośną
bronią były kosy osadzone na sztorc, nie ma więc z czego się śmiać.
Co do oceny Wysockiego, to akurat zgoda, powinien był zostać rozstrzelany co
najmniej za niesubordynację.
Pomnika Wielopolskiemu to bym raczej nie postawił, jako że był co najmniej
współodpowiedzialny za powstanie styczniowe.

"Największym nieszczęściem naszych rebeliantów było wywoływanie powstań w
momentach ku temu nieodpowiednich, bez głębszego planu, zaplecza
logistycznego, bez sojuszników, a przede wszystkim - bez chłodnej kalkulacji,
co zwykle kończyło się nie tylko nie zrealizowaniem postawionych celów, ale
wręcz przynosiło skutki odwrotne od założonych."

Jak już wspominałem, jest to cecha powstań w ogóle.

Co do oceny Powstania Warszawskiego z perspektywy jego skutków, tj. zniszczenia
miasta, wywózki mieszkańców itd., to istnieją poważne przesłanki po temu, że
sprawy potoczyłyby się dokładnie tak samo i bez powstania, dlatego trudno to
wszystko zapisywac na konto Bora i S-ki.
Co do słuszności podjęcia decyzji o rozpoczęciu powstania akurat 1 sierpnia,
nie wypowiadam się, gdyż łatwo jest krytykować siedząc w kapciach przy kawie po
60 latach. Za dużo jest wątpliwości.
Jeszcze raz nawołuje do umiaru w ocenie!




Temat: ŚP. POLSKI ŚLĄSK
DYGRESJE O ŚLĄSKU - tomkowi 9991
Zacznę od tego:
Mieszkam na Śląsku i jestem Polakiem, urodzonym już tutaj. Mam żonę, rodowitą
Ślązaczkę od pokoleń.

Piszesz o śląskich szowinistach - von Reden, oprócz tego , że był antypolski,
zrobił też bardzo wiele dla Śląska - to on i realizatorzy jego linii
spowodowali, że ten zaniedbany gospodarczo region Prus rozkwitł. Dlaczego by
nie postawić takiemu człowiekowi pomnika Z PRYWATNYCH, NIE PAŃSTWOWYCH
PIENIĘDZY?

Dlaczego nie postawić pomnika np Ewie von Winckler, "siostrze Ewie", która sama
hrabianką będąc, nie rozróżniając narodowości ratowała ubogich, zachowując się
jak ewangelicka Matka Teresa z Kalkuty (odrzucila całe swoje bogactwo)????

Historia Śląska - kim są Ślązacy? O to tak naprawdę do dziś toczą się spory
naukowe - jedno jest jasne TO NA PEWNO SĄ SŁOWIANIE, a gwara śląska jest czymś
pośrednim między morawskim czeskim (np galoty czyli spodnie -to wyraz morawski)
a staropolszczyzną.
Losy Śląska przez większość czasu biegły razem z...losami Czech, a nie Polski -
stąd tak silna germanizacja, która odbyła się pokojowo!!!! To, co gorzelikowcy
napisali na swoich stronach o historii Śląska do XIX wieku zawiera więcej
prawdy, niż Wam się wydaje...to nas w szkołach karmiono bredniami
o "piastowskim śląsku" - a Ci "polscy" Piastowie z ochotą lokowali miasta na
prawie niemieckim i sprowadzali na kopy niemieckich osadników, po katastrofie
demograficznej, jaką był rajd tatarskich przednich straży ordy Batu Chana na
Śląsk i pobicie w mało ważnej dla Mongołów bitewce pod Legnicą kwiatu rycerstwa
tych rejonów. To stąd wzięli się Niemcy w większej liczbie na Śląsku - kimś
trzeba było zapełnić opustoszałe domostwa, a że technicznie przeważali, stąd i
germanizacja okolicznej ludności postępowała...

Wracając na chwilę do Czech i germanizacji - wiecie że na przełomie XVIII i XIX
wieku po czesku w Czechach mówiono już tylko na najbardziej zapadłych wsiach???
To dopiero czescy romantycy odbudowali niemalże z popiołów ten język - z tej
jego odbudowy do dziś jest czeska obsesja nadawania własnych nazw obcym
pojęciom i przedmiotom (np. dla całego świata computer to jakiś wariant tego
słowa poza czeskim "poczitać" i francuskim - "ordinateur").
Śląsk nie miał swoich romantyków w XIX wieku - i stąd germanizmy się zostały i
zakorzeniły na trwałe.
Zresztą germanizacja Górnego Śląska była dużo powierzchowniejsza niż Czech -
jescze w XVIII wieku w oficjalnych dokumentach wielu sląskich urzędników pisalo
niemieckie słowa z typowo słowiańskimi błędami ortograficznymi....

I tu dochodzimy do XX wieku - oto mamy ziemię, zamieszkałą przez jakiś
słowiański narodek, nie do końca zorientowany co do swej rzeczywistej
przynależności narodowej - narodek pracowity, ale lubiący spokój i unikający
konfliktów. Mamy Morawian na południowych krańcach tej ziemii, mamy też
Niemców, osiadłych tu od pokoleń, potomków owych popiastowskich osadników i
zgermanizowanych pod ich wpływem Ślązaków - liczebnie przeważającą grupę
ludnościową, Polaków "ześląszczających się" (w II połowie XIX wieku nastąpiła
spora migracja ludzi z obszaru zaboru rosyjskiego, a także rejonu
Wielkopolski) - jednym słowem tygiel. I w ten tygiel wkraczają polscy,
niemieccy i czescy agitatorzy, by wykroić jak najwięcej śląskiego tortu dla
swoich państw... .
Korfanty obiecuje krowę każdemu, kto zagłosuje na Polskę w plebiscycie (nie
mówi skąd ją weźmie - tylu krów najzwyczajniej nie ma w zapasie - populizm
czystej wody), Niemcy stosują sztuczki ze zwożeniem niegdysiejszych mieszkańców
Śląska, Czesi też nie próżnują i tak Ślązak od tej polityki głupieje...w
rodzinach wrze, jedni chcą do Polski, drudzy do Niemiec inni
(protogorzelikowcy) chcą autonomii - Śląsk, który do tej pory nie zdawał sbie
sprawy, że istnieje takie pojęcie jak naród, nagle z całą mocą je odkrywa z
tragedią dla pojedynczych ludzi - w powstaniach śląskich bracia strzelają do
siebie - jeden w "Bytomskich Strzelcach", drugi w Reichswerze - to nie były
rzadkie przypadki!!!!! A rodziny sląskie często były mieszane, śląsko-polsko
niemieckie...

I tak to pomieszanie narodowościowe trwa po wojnie - córka powstańca śląskiego,
więźnia Dachau, wyjeżdza do Niemiec (autentyczne), syn niemieckiego urzędnika
żeni się z Polką w 1945 i zostaje w PRLu...i w tym wszystkim znowu Ślązacy,
którym teraz się mówi, że wrócili do macierzy, a przecież oni nigdzie się z
własnej ziemii nie ruszali....
I przychodzi Polska, która dla wielu oznacza na przykład odejście z własnej
chałupy, bo tam wprowadzono w asyście milicjanta i agitatora z PPRu repatrianta
ze Wschodu, zabrać możesz tylko to, co w tobołek zawiniesz - to oczywiście
wzbudza szczerą miłość do Polski...
Nie dziwcie się przeto, że Gorzelik ma sukcesy...Polska ciężko pracuje na jego
rosnącą popularność; od lat.
A pomieszanie dalej trwa....



Temat: Ronald Reagan był prezydentem, który trafił w s...
P. Ungerowi - "zasługi" Ronni' ego dla ludzkości
Pan Unger, podobnie jak Regan, cierpi niewątpliwie na Alzheimera, skoro tego
Reaganowi nie pamięta:

1. NICARAGUA - słyszeliście o takim państwie?

Przez osiem(!!! zaznaczam, że koszmar II wojny swiatowej w Polsce trwał 5 lat!)
strasznych lat (1981-1989) mieszkańcy Nicaragui wydani byli na pastwę
stworzonej przez Reagana "armii", bandyckich Contras, sformowanych z gwardii
Narodowej Somozy oraz innych jego wspólników, beneficjentów dykaktury ( o
Somozie też tu nikt nie słyszał?!). Była to wojna sterowana w całości z
Waszyngtonu mająca na celu zniszczenie postępowych społecznych i ekonomicznych
programów ówczesnego rządu Nikaragui chcącego wyciągnąć kraj z zacofania
cywilizacyjnego. Jak wyglądała? Na porządku dziennym było palenie szkół i
szpitali, gwałty, tortury, zaminowywanie portów, bombardowania. Po czym
posadzenie na dyktatorskim tronie psychopaty Somozy. To są nikaraguańskie
występy czarującego "bojownika o wolność" . A były też inne.

2. El Salvador
Czy wiecie w ogóle, gdzie leży Salvador ? Salvadorscy Michnikowie próbowali
doprowadzić do "okrągłego stołu", jednak z pomocą USA rząd do tego nie dopuścił
fałszując wybory i mordując setki opozycjonistów i strajkujących. Michnik,
gdyby się urodził w Salvadorze, dzięki Ronniemu nie miałby szans nawet na
przeżycie. Kiedy mordowana opozycja chwyciła za broń, administracja Cartera, a
potem w dziesięć razy większym stopniu Reagana odpowiedziała strumieniem
pieniędzy dla krwawego rządu salwadorskiego, pomocą militarną, trenowaniem
tzw. "szwadronów śmierci" w sztuce zabijania, trenowaniem oprawców w sztuce
tortur.Tu odznaczył się bardzo również wielbiony przez Michnika Henry (Heinz)
Kissinger.Rezultat? 75,000 zabitych cywili, drobne, nic nie znaczące reformy,
które miały zamknąć gębę opinii światowej ( jeśli taka w ogóle istnieje).
Bieda, wyzysk i degrengolada społeczna pozostały, jakimi były.

3. Gwatemala

W 1954 r. w puczu zorganizowanym przez CIA obalony został demokratycznie
wybrany postępowy rząd Jacobo Arbenza. Taki był początek przeszło 40-letniego
panowania wojskowo-rządowych "szwadronów śmierci", tortur, egzekucji masowych,
znikania ludzi, niewyobrażalnych okrucieństw, które kosztowały życie szacunkowo
ponad 200.000 cywilów. Przez osiem lat Reagan wspierał finansowo i militarnie
te wyczyny.
Najgorszy z gwatemalskich dyktatorów był generał Efraín Ríos Montt, który
przeprowadził swoisty holocaust Indian i chłopów, co nawet zauważyła i surowo
oceniła "światowa opinia publiczna". W grudniu 1982 Reagan odwiedził Ríosa
Montta. Po spotkaniu, odpowiadając prasie na pytania dotyczące masowego łamania
praw ludzkich w Gwatemali Ronny stwierdził, że przywódca Gwatemali jest
oceniany "zbyt surowo".

4. Grenada

Reagan bezczelnie najechał to mikroskopijne państewko w październiku 1983
usadzając tam kukiełki USA, dzięki czemu Grenada jest teraz niczym innym, jak
tylko bazą wojskową USA. No, ale przecież ludzie pokroju Michnika i wszystkie
jego pieski o niczym innym nie marzą, jak o tym, by Polska była wyłącznie jedną
wielką amerykańską bazą wojskową.

5. Afghanistan
Po tym, jak dzięki "naszemu" Zbiggy Brzezińskiemu udało administracji Cartera
sprowokować rosyjską inwazję na Afganistan (czym Zbiggy się oficjalnie
szczyci! - morderca w białym kołnierzyku!, Reagan wspierał konsekwentnie
islamskich fundamentalistów (słynna Al Kaida!). Rezulaty wojny w Afganistanie:
ponad 1.000.000 zabitych, 3.000.000 inwalidów (Afganistan jest największym na
świecie odbiorcą protez), 5.000.000 emigrantów: czyli w sumie połowa populacji.
(Zbiggy! Jakie masz sny?!!) Wytrenowani przez USA islamscy fundametaliści
terroryzują dziś cały świat.

6. Zimna Wojna to osobny rozdział i zostawimy go teraz otwarty. Za długo by o
tym pisać. Pamiętajcie tylko, że w momencie wprowadzenia stanu wojennego w
Polsce słodki Ronny, który dzięki Kuklińskiemu dokładnie wiedział co się
stanie, postanowił "ukarać" Jaruzela nakładając na Polskę embargo handlowe i
wstrzymując jakąkolwiek pmoc humanitarną dla polskiego NARODU. Jaruzel bardzo
się tym zmartwił, czemu wyraz
dał Urban na komnferencji prasowej stwierdzając dosadnie i cynicznie, że "rząd
się wyżywi" i zapowiadając wysłanie do USA śpiorów i kocy dla bezdomnych. Swoją
drogą mam żal do reporterki Torańskiej, że rozmawiając z Urbanem, nie wyjaśniła
czy rzeczywiście koce i śpiwory zostały wysłane i na czyje rące. To jednak jest
akurat najmniej znaczący aspekt zimenj wojny prowadzonej przez Ronny'ego,
bojownika o wolność (czyją?), w walkach, w których szwadronami do nieba szły
dusze bezbronnych i niewinnych. Miejmy nadzieję, że jego własna duszyczka
pmaszerowała tam, gdzie jej miejsce i smażyć się teraz będzie do końca
wszechświata w jednym kotle z Breżniewiem.



Strona 4 z 4 • Znaleźliśmy 91 postów • 1, 2, 3, 4