, Narodowy Fundusz zdroowia 

Narodowy Fundusz zdroowia

Patrzysz na wypowiedzi znalezione dla hasła: Narodowy Fundusz zdroowia




Temat: HELP me, please
HELP me, please
czy ktoś mi pomoże ?
dostałam tekst, nie poradzę sobie a muszę szybko przetłumaczyć na angielski :

w odpowiedzi na pismo z dnia ......... informujemy, iż przyczyną zaistniałej
sytuacji jest reorganizacja w Służbie Zdrowia RP, którą przeprowadza
Ministerstwo Zdrowia. W ramach restrukturyzacji przestają istnieć Kasy
Chorych, które działały samodzielnie i w miejsce których powstaje Narodowy
Fundusz Ochrony Zdrowia kierowany przez Ministerstwo Zdrowia.
W związku z powyższym procedury wysokospecjalistyczne, pod które podlega
produkcja firmy ....., nie zostały kontarktowane przez kasy chorych.
Zamówienia kierowane do firmy ....... są realizowane sporadycznie przez
szpitale z funduszy własnych nie podlegających pod procedury
wysokospecjalistyczne.
Większość zamówień, które zostały realizowane w tym roku są wynikiem
wcześniej zawartych umów.
Wyżej wymieniona sytuacja może potrwać do połowy roku 2003. W związku z
powyższym nie jesteśmy w stanie przewidzieć wysokości produkcji na rok 2003.






Temat: Chirurg zaszył pacjentowi szkło w nodze
Chirurg zaszył pacjentowi szkło w nodze
Jeśli dziennikarz mówi prawdę, to mamy tu ewidentny błąd lekarza.
Chyba nietrudno trafić na kiepskiego lekarza, zwłaszcza w Pogotowiu.
Ale czy stać nas na lepszych lekarzy?

Ciekawa jest wypowiedź przedstawiciela NFZ:
>Maria Kubiak, rzecznik praw pacjenta łódzkiego oddziału Narodowego Funduszu
>Zdrowia: - To co spotkało pana Piotra, jest przykre. Niestety, takich
>historii zdarza się więcej. Można by ich uniknąć, gdyby w służbie zdrowia
>nie brakowało dobrej woli.

To budujące, że przedstawiciel NFZ wie czego brakuje w służbie zdrowia.
Dyrektor Pogotowia ma jednak nieco inne zdanie na ten sam temat.
Kto ma rację?






Temat: Lekarz składa niemoralną propozycję pacjentowi
Gość portalu: George napisał(a):

> Narodowy Fundusz daje określoną pulę pieniędzy,pewnie większą
> teraz niż kiedyś.Nam składka ciągle rośnie,ale apetyty lekarzy
> rosną szybciej.W sumie licząc obowiązkową składkę i leczenie
> prywatne na służbą zdrowia wydajemy około 25 mld zł. rocznie i
> jest to najwięcej w świecie.Podejrzewam,że limity wymyślili
> złośliwie lekarze.Kiedyś dostawali określoną pulę pieniędzy i za
> to wykonywali zabiegi pracując na przykład 8 godzin i dostając
> określoną pensję.Teraz wycenili swoje zabiegi i całą pulę
> podzielili przez wycenę jednego zabiegu i wyszło im,że mogą
> wykonać tylko pewną ilośc zabiegów-kiedyś pracowali 8 godzin i
> wykonywali tych zabiegów np. pięć razy więcej.Teraz pracują
> mniej np. prze 3 godziny-bo skończył im się wydumany przez nich
> limit.W pozostałym czasie chcą leczyć za piniądze nasze prywatne.
> A co mają się nudzić.Trzeba po prostu zmniejszyć wycenę zabiegu
> tak, aby lekarze mieli zajęcie przez np. 8 godzin,wtedy ilość
> zabiegów wzrośnie,kolejka zmaleje.Dlaczego lekarze na
> kontraktach zarabiają teraz dobrze,pracują cztery razy mniej i
> jeszcze w wolnym czasie chcą zarobić na nas więcej dla sibie i
> na marnotrstwo swojej placówki.

O Boże! jakie bzdury wypisujesz!!! i z jaką pewnością. Szok.




Temat: Czy można ucznia gimnzjum wyrzucić z lekcji
belfer_junior napisał:

> Jeśli po spożyciu zimnej zupki uczeń/uczennica dostanie wzdęć, torsji,
> boleści, trzeba go/ją będzie odtransportować do szpitala, zrobić operację
> i leczyć, to kto ponosi koszty leczenia?

Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia.

> Może lepiej zimnej zupki nie oddawać? Albo oddać rodzicom za pokwitowaniem?

Zrobisz, jak zechcesz.




Temat: Rutkowski to facet, który wie czego chce
Gość portalu: gaduła napisał(a):

>
> Panu Rutkowskiemu MSWiA powinno natychmiast odebrać koncesję. Od posła należy
> wymagać przestrzegania prawa !!

tak a hojarska i leppera juz dawno powinno sie wsadzic za kraty. pania za
dlugi i falszserstwo a pana za lzenie najwyzszych organow panstwowych.

-paru sedziow powinno pojsc za kraty za jazde po pijanemu
-wielu politykow powinno siedziec z wieczrzakiem za korupcje i inne szwindle
-lapinski powinien bajki pisac a nie programy narodowego funduszu ochrony
zdrowia
-praca powinna byc dla wszystkich
-nikt nie powinien byc bezdomny itd...
szkoda, ze to tylko nasze pobozne zyczenia.
pozdrawiam
> Czechom nalezą się wielkie przeprosiny, a oni maja prawo go ścigać za
> porwanie !!!




Temat: Pytanie do kochających Leszka Millera
Pytanie do kochających Leszka Millera
Dlaczego go tak kochacie? Dlaczego? Cóż Wam takiego uczynił, iż miłością
bezinteresowną dażycie go? Wyjaśnijcie mnie to proszę, jeśli tu jesteście.
Przy okazji napiszcie także dlaczego są dobre winiety Pola, w czym lepszy
jest Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia od kas chorych odchodzących w niebyt? I
dlaczego Wam aż tak bardzo zależy na pomniku Gierka? Odpowiedzcie konkretnie,
bom ciekawy wielce.



Temat: Lekarz składa niemoralną propozycję pacjentowi
Narodowy Fundusz daje określoną pulę pieniędzy,pewnie większą
teraz niż kiedyś.Nam składka ciągle rośnie,ale apetyty lekarzy
rosną szybciej.W sumie licząc obowiązkową składkę i leczenie
prywatne na służbą zdrowia wydajemy około 25 mld zł. rocznie i
jest to najwięcej w świecie.Podejrzewam,że limity wymyślili
złośliwie lekarze.Kiedyś dostawali określoną pulę pieniędzy i za
to wykonywali zabiegi pracując na przykład 8 godzin i dostając
określoną pensję.Teraz wycenili swoje zabiegi i całą pulę
podzielili przez wycenę jednego zabiegu i wyszło im,że mogą
wykonać tylko pewną ilośc zabiegów-kiedyś pracowali 8 godzin i
wykonywali tych zabiegów np. pięć razy więcej.Teraz pracują
mniej np. prze 3 godziny-bo skończył im się wydumany przez nich
limit.W pozostałym czasie chcą leczyć za piniądze nasze prywatne.
A co mają się nudzić.Trzeba po prostu zmniejszyć wycenę zabiegu
tak, aby lekarze mieli zajęcie przez np. 8 godzin,wtedy ilość
zabiegów wzrośnie,kolejka zmaleje.Dlaczego lekarze na
kontraktach zarabiają teraz dobrze,pracują cztery razy mniej i
jeszcze w wolnym czasie chcą zarobić na nas więcej dla sibie i
na marnotrstwo swojej placówki.



Temat: prywatny gabinet-skierowania
Ja robię dokładnie tak samo. Tyle, że nie chodzę do rejonu, a do przychodni
Medycyny Rodzinnej. Jest to prywatna przychodnia, ale ma umowę z Narodowym
Funduszem Ochrony Zdrowia, więc jeśli jesteś ubezpieczona to podstawową opiekę
medyczną ( w tym ginekolog) masz darmową.
Oto warszawskie adresy przychodni:
Ul. Żwirki i Wigury 39, tel. 823 89 42-3, 823 89 45-47
Ul. Myśliborska 95, tel. 889 03 35
Ul. Wrzeciono 10c, tel.864 22 67
Ul. Belgradzka 18, tel. 648 74 54, 649 44 50
Polecam i pozdrawiam.



Temat: HELP me, please
Gość portalu: ee napisał(a):

> czy ktoś mi pomoże ?
> dostałam tekst, nie poradzę sobie a muszę szybko przetłumaczyć na angielski :
>
> w odpowiedzi na pismo z dnia ......... informujemy, iż przyczyną zaistniałej
> sytuacji jest reorganizacja w Służbie Zdrowia RP, którą przeprowadza
> Ministerstwo Zdrowia. W ramach restrukturyzacji przestają istnieć Kasy
> Chorych, które działały samodzielnie i w miejsce których powstaje Narodowy
> Fundusz Ochrony Zdrowia kierowany przez Ministerstwo Zdrowia.
> W związku z powyższym procedury wysokospecjalistyczne, pod które podlega
> produkcja firmy ....., nie zostały kontarktowane przez kasy chorych.
> Zamówienia kierowane do firmy ....... są realizowane sporadycznie przez
> szpitale z funduszy własnych nie podlegających pod procedury
> wysokospecjalistyczne.
> Większość zamówień, które zostały realizowane w tym roku są wynikiem
> wcześniej zawartych umów.
> Wyżej wymieniona sytuacja może potrwać do połowy roku 2003. W związku z
> powyższym nie jesteśmy w stanie przewidzieć wysokości produkcji na rok 2003.
>
A co zrobilas sama : In respond to your letter of...we would like to inform
you that the present situation occured because of ... ciagnij dalej, daj cos z
siebie. Albo : due to ... such and such this and that occured....



Temat: Dekomunizacja w Ciechanowie
wpisy dokonywane przez krag osb zwizanych z Narod. Frontem Jednosci Narodowej w
lwiej czsci nie dotycza agend rzadowych.Bardzo dziwne jest to iz prawdziwe TUZY
ideologicznego umacniania wadzy ludowej oraz dawnych resortw siowych nie
zostali przedstawieni a chociazby:
Wodzimierz Ilicz Obidziski - czlonek zarzadu miejs.sld; byly funkcjonariusz SB
aktualnie kladacy spoldzielnie w Plocku na lopatki;
Zdzislaw Petrykowski-promnentny dzialacz PZPR;byly szef sld w powiecie -obecnie
szef miejskiego sld; "szef" Polikliniki MSWiA (przechowalni komunistow na
teren Ciechanowa dzieki lewym zwolnieniom)
Rzeczkowski Wojciech - Leninowski moralista- czlonek zarzadu miejskiego
sld;zatrudniony u komunisty W. Wardziskiego
Boleslaw Narel - czlowiek "donos" u ex posla Zbigniewa S.(ambasada ZSRR w PRL
byla dla niego drugim domem)
Tomasz Wludarczyk aktualny uciekinier z sld; nieprzygarniety przez psl -
pracownik NFZ w Ciechanowie - na stanowisku potrzebnym tylko panu Wludarczykowi
Artur Iniarski - wygnany z sld za problemy z wymiarem sprawiedliwosci;
pracujacy u sekretarz pzpr Jazoskiego w Narod. Funduszu Ochrony Zdrowia na 11
listopada
TO kropla w morzu choc szczegolnie ci dwaj ostatni nie maja nawet moralnego
prawa pracowac w instyt. finans. z budzetu/ powinni najpierw wyprostowac swoja
przeszlosc z wymiarem sprawiedliwosci bo wybielic to sie jej na pewno nie da

na szczescie sprawne rzady pis-u wylowia "element" szczegolnie wrogi narodu
polskiego i zaczniemy zyc w "normalnym" i "lepszym" kraju



Temat: Po co ten Irak?
SUMA WYDANA PRZEZ POLSKE WG TVP, KON
Ponizsze dane na temat dotychczasowych wydatkow Polski na wojne w Iraku
pochodza ze strony internetowej TVP z dn. 30 kwietnia br.(znalazlem ja w tens
sposob ze kliknalem na Google: "wojsko polskie w Iraku, koszty").

Podana kwota to 450 milionow zlotych.

450 MILIONOW ZLOTYCH !

Czy stac Polske na taka straszliwa rozrzutnosc w sytuacji, gdy ogromnie wielu
Polakow jest bezrobotnych, gdy likwiduje sie zasilki dla bezrobotnych i zasilek
dla samotnych matek, gdy z braku funduszow upada sluzba zdrowia i ludzie
umieraja bez opieki lekarskiej (czy to nie sa takze polskie ofiary wojny w
Iraku?), gdy ogromnie wielu Polakow cierpi na niedozywienie i jest bezdomnych,
lub mieszka w warunkach uragajacych czlowieczenstwu, i gdy dziesiatki, jesli
nie setki tysiecy zdesperowanych Polakow wyjezdza za granice by harac tam za
nedzne grosze i znosic pogardliwe traktowanie cudzoziemskiego otoczenia?

Czy taka rozrzutnosc, takie wywalanie ogromnej masy polskich pieniedzy w
(krwawe) bloto irackie, w celu wspolfinansowania kryminalnej amerykansko-
brytyjskiej agresji przeciwko suwerennemu panstwu to nie jest zbrodnia przeciw
narodowi polskiemu?

M.




Temat: Szwedzki pacjent. Polscy lekarze w Szwecji
A ja zaluje
Żałuje jako obywatel-podatnik polski. Żałuje też jako potencjalny
pacjent.Władze wysyłają już tysiącami naszych specjalistów- lekarzy,
pielęgniarki itp do pracy zagranicą, co zazwyczaj konczy się stałą emigracją i
utratą wartościowych ludzi i potencjalnych korzyści, jakie mogliby przynieść
swojemu narodowi. Nie winię tych ludzi, winię władze i system, który wymusza
takie zachowanie. Żałuje jako podatnik, bo jak w artykule napisano, koszt
kształcenia lekarza wynosi 2,5 mln koron i my wydaliśmy takie wielkie pieniądze
z funduszy społecznych na wykształcenie takich specjalistów. A zyski z tych
społecznych inwestycji w postaci usług medycznych spijać będzie kto inny.
Żałuję jako pacjent, bo z jednej strony cytowana jest opinia władz służby
zdrowia sprowadzająca sie do tego, że niech jadą, bo lekarzy u nas za dużo, a z
drugiej strony mamy sytuację w lecznictwie o której trudno powiedzieć, że
pacjenci są rozpieszczani nadmiarem usług medycznych. Zresztą sprzeczne jest to
z przywołanymi w artykule wspomnieniami lekarzy w Polsce, którzy przyjmowali
ogromne ilości pacjentów;- a więc gdzie tu nadmiar lekarzy. Wiem zatem, że
teraz mnie będzie jeszcze trudniej uzyskać pomoc medyczną. A zatem, z czego ja,
Polak mam się cieszyć?? Czy z tego, że płaciłem na kształcenie specjalistów,
których wydrenowali inni? Czy może z tego, że opieka medyczna bedzie jeszcze
mniej osiągalna?
P



Temat: Protest dot. zaknięciu Pediatrycznej Izby Przyjęć
Protest dot. zaknięciu Pediatrycznej Izby Przyjęć
Od 1. lipca br. w Szpitalu Zachodnim im. Jana Pawła II w Grodzisku
Mazowieckim nie działa Dziecięca Izba Przyjęć. Miesięcznie
przyjmowała ona ponad 500 pacjentów. Powodem takiej decyzji jest
odmowa NFZ-u sfinansowania jej działalności.

Dziecięca Izba Przyjęć działa przy Szpitalnym Oddziale Ratunkowym
(SOR) od września 2008.
Pomimo tak krótkiego czasu działania już zdołała uzasadnić potrzebę
swojego istnienia. Dzięki specjalistycznemu wyposażeniu dzieciaki
miały zapewnioną całodobową pomoc medyczną. Dzieci przyjmowane były
na badania w warunkach dla nich przygotowanych. Kolorowe, widne
sale, dziecięce rysunki i zabawki w korytarzach i gabinetach, a
przede wszystkim wykwalifikowany personel pediatryczny, który od
pierwszej chwili był w stanie fachowo zająć się dzieckiem.

Finansowanie działalności tej Izby odbywało się ze środków własnych
Szpitala. Wszyscy liczyli, że Narodowy Fundusz Zdrowia je
zrefunduje. Okazuje się, że podobno nie ma takiej możliwości, bo
przepisy NFZ mówią, że w jednym szpitalu nie mogą funkcjonować dwie
izby przyjęć. Pojawił się również argument, że w innych szpitalach w
Polsce dzieci przyjmuje się na ogólnych izbach razem z dorosłymi.
Czyli dzieciaki muszą koniecznie stykać się z widokiem ofiar
wypadków drogowych, chuligańsksich i pijackich bójek, czy
przywożonych przez pogotowie starszych ludzi w ciężkim stanie.

W sprawie odmowy finansowania działalności tej Izby głos zabrał
Rzecznik Praw Obywatelskich.

W związku z powyższym Stowarzyszenie 5 plus rozpoczęło akcję
zbierania podpisów pod protestem skierowanym do Narodowego Funduszu
Zdrowia z żądaniem podjęcia działań mających na celu ponowne
otwarcie i finansowanie przez NFZ działalności Pediatrycznej Izby
Przyjęć.
Na początku podpisy zbierane będą w okresie od 25 lipca do 5
września podczas cosobotnich spotkań z cyklu "Sportowa sobota".
Impreza odbywać się będzie w Pruszkowie w Parku Potulickich przy
ujęciu wody oligoceńskiej na ul. Lipowej.

Więcej na www.5plus.fora.pl

Źródła:
1. GazetaWPR
gazetawpr.pl/BoxInfoPositions/1028/1/all/Niereformowalny-
Fundusz-Zdrowia-(Nfz).html
2. Portal Rynek Zdrowia
www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Grodzisk-Mazowiecki-
dziecieca-izba-przyjec-to-za-duzo,6175,1.html




Temat: Mialem kiedys taki pomysl
" Z powodu braku pieniędzy - koniec z operacjami

jb 05-10-2003, ostatnia aktualizacja 05-10-2003 19:11

Szpital Kliniczny Akademii Medycznej w Bydgoszczy od przyszłego roku nie będzie
wykonywał zabiegów odchudzania polegających na chirurgicznym zmniejszaniu
żołądka, bo nie dostanie na nie pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Operacyjne zmniejszenie żołądka to dla wielu osób z patologiczną nadwagą jedyna
szansa na powrót do normalnego życia. Rocznie w Polsce wykonuje się 500 takich
operacji. Od niedawna ta metoda leczenia jest stosowana także w bydgoskim
Szpitalu Klinicznym.

Prawdopodobnie od stycznia koniec z tym. - Narodowy Fundusz Zdrowia tak nisko
wycenił te operacje, że szpital musiałby do nich dopłacać, a przecież nie ma z
czego - wyjaśnia kierownik kliniki chirurgii ogólnej i endokrynologii Szpitala
Klinicznego prof. Stanisław Dąbrowiecki.

Koszt jednego zabiegu wynosi 8 tys. zł, tymczasem według cennika NFZ, który ma
obowiązywać od stycznia 2004 r. szpital miałby je wykonywać za około 2,3 tys.
zł.

- W tej sytuacji wyjścia są tylko dwa: albo zrezygnować z tych operacji, albo
żądać od pacjentów częściowej odpłatności. Oba rozwiązania są fatalne -
twierdzi prof. Dąbrowiecki. Jego zdaniem większość chorych, którzy kwalifikują
się na operacje, nie będzie stać na zapłacenie kilku tysięcy złotych, bo są to
są najczęściej ludzie z powodu otyłości nigdzie nie pracujący, a więc
niezamożni. - Te operacje, które w innych krajach europejskich wykonuje się
rutynowo, w Polsce będą niedostępne, bo inne szpitale w kraju także zrezygnują
z nich z powodu nieopłacalności - mówi prof. Dąbrowiecki.

Zaprzestanie operacji zmniejszania żołądka oznacza przedwczesną śmierć kilku
tysięcy osób w kraju.

Zastępca dyrektora kujawsko-pomorskiego oddziału NFZ Andrzej Purzycki
uspokaja: - Katalogi świadczeń zdrowotnych Narodowego Funduszu Zdrowia nie są
ustalone raz na zawsze. Jest szansa, że w lipcu przyszłego roku ich treść
zostanie zweryfikowana - powiedział. "



Temat: Le Monde o Polakach w Brukseli
Nie licz na to. Ze strony www.brm.gov.pl :

Ubezpieczenie zdrowotne uprawnia do świadczeń zdrowotnych tylko na terenie
kraju, jako że Narodowy Fundusz Zdrowia finansuje koszty leczenia tylko na
terytorium RP (art. 48 ust.1 Ustawy z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym
ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia, Dz. U. Nr 45, poz. 391). Koszty
leczenia lub badań diagnostycznych ubezpieczonego poza granicami kraju,
wynikające z umów międzynarodowych, finansowane są z budżetu państwa za
pośrednictwem Biura Rozliczeń Międzynarodowych (art. 48 ust. 3 pkt 1 ustawy o NFZ).

* Generalnie, wyjeżdżając za granicę kraju, polscy ubezpieczeni są zobowiązani
do pokrywania kosztów udzielonych im świadczeń ze środków własnych. Wyjątek
stanowią przepisy umów międzynarodowych, które odnoszą się do polskich
ubezpieczonych przybywających w Albanii, Bułgarii, Czechach, krajach byłej
Jugosławii, Luksemburgu, Rosji, Szwecji, Wielkiej Brytanii i na Węgrzech, gdzie
w przypadku nagłych zachorowań czy wypadków, niezbędne świadczenia zostaną
udzielone bezpłatnie, aczkolwiek trzeba pamiętać, że pewnymi kosztami możemy
zostać obciążeni na takich samych zasadach jak ubezpieczeni kraju, do którego
się wybieramy.

* Należy mieć na uwadze, że każda z umów obejmuje różne grupy osób oraz różnie
określa zakres przysługujących świadczeń. Oznacza to, że przed wyjazdem trzeba
się upewnić czy jadąc za granicę np. w odwiedziny do przyjaciół, będzie się
uprawnionym do bezpłatnych świadczeń w razie wypadku czy nagłej choroby.

Jeśli okaże się, że dana umowa nie obejmuje nas swoim zakresem, przed wyjazdem
należy ubezpieczyć się w towarzystwie ubezpieczeniowym od kosztów leczenia za
granicą!

* Żadna z umów nie reguluje kwestii transportu medycznego, za wyjątkiem umowy z
Niemcami, która jednak dotyczy tylko pracowników wysłanych, przygranicznych oraz
członków ich rodzin.

W związku z tym, nie można liczyć na pokrycie kosztów czy refundację
ewentualnego transportu chorego do Polski ani przez Narodowy Fundusz Zdrowia,
ani z Budżetu Państwa.

Wyjeżdżając za granicę należy zatem pamiętać o :

* Sprawdzeniu czy z krajem, który jest celem naszej podróży, Polska
związana jest umową międzynarodową dotyczącą świadczeń zdrowotnych, a jeżeli
umowa istnieje, to kogo i w jakim zakresie obejmuje swoimi przepisami, a także
jakie dokumenty są wymagane by te świadczenia tam bezpłatnie otrzymać.

* Jeżeli umowa nie istnieje, należy ubezpieczyć się w towarzystwie
ubezpieczeniowym od kosztów leczenia za granicą.



Temat: Zmarł Maciej Tokarczyk, prezes NFI
Zmarł Maciej Tokarczyk, prezes NFI
NFI w tytule to jest Narodowy Fundusz Inwestycyjny a nie
Zdrowia...



Temat: Kto.. i KOMU przygotowuje ustawe???
Kto.. i KOMU przygotowuje ustawe???
- "Dziwnym" trafem (nie darmo nosi takie miano..) "Gazieta Wybiórcza"
skrzetnie unika jakiejkolwie wzmianki o kolejnym "knocie" ustawodawczym - a
mam na mysli przygotowywany projekt ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej
(Narodowy Fundusz Zdrowia)..

- Najwyzsza Izba Kontroli juz w tej fazie prac nad ustawa, zwraca uwage na
kilka przepisow, ktore moga prowadzic do naduzyc..

- "O zagrożeniach wynikających z przepisów dotyczących pożyczek i kredytów,
jakich mógłby udzielać Narodowy Fundusz Zdrowia zakładom opieki zdrowotnej,
możliwościach zakupu przez NFZ obligacji, braku kontroli parlamentarnej nad
budżetem NFZ oraz o dowolności w podejmowaniu przez ministra zdrowia czy
prezesa NFZ decyzji o leczeniu ubezpieczonego za granicą mówił w środę w
Sejmie wiceprezes NIK Piotr Kownacki."

(...) "NIK jest przeciwna umożliwieniu NFZ udzielania pożyczek i kredytów, a
także zakupu obligacji. Ograniczenie, jakie projekt zawiera, czyli
dopuszczenie tych operacji jedynie ze środków nie pochodzących ze składek na
ubezpieczenie zdrowotne, jest, zdaniem NIK, niewystarczające.

"Takie wydzielenie środków (niepochodzących ze składek) nie jest możliwe" -
powiedział Kownacki.

Podkreślił, że danie Funduszowi takich kompetencji oznacza, że NFZ miałby
stać się "instytucją finansową, której celem jest maksymalizacja dochodu", co
jest sprzeczne z celem NFZ, jakim jest finansowanie świadczeń dla
ubezpieczonych.

"Aktywne inwestowanie naraża tę instytucję na poważne ryzyko strat
finansowych" - ostrzegał Kownacki, podając przykłady takiego działania w
innych instytucjach (np. w Państwowym Funduszu Rehabilitacji Osób
Niepełnosprawnych).

NIK uważa, że w projekcie znalazły się ponadto wadliwe przepisy dotyczące
funkcji nadzorczo-kontrolnych rady NFZ. Rada ta - w myśl przyjętych przez
sejmową Komisję Zdrowia zapisów - będzie mogła żądać jedynie sprawozdań i
wyjaśnień zarządu."




Temat: Konflikt w bydgoskiej służbie zdrowia
'

Lista szpitali prof.Szymańskiego będzie obszerniejsza

prof. Wiesław Szymański
Fot. Piotr Ulanowski

Joanna Bujakiewicz 12-08-2003, ostatnia aktualizacja 12-08-2003 20:29

Będzie nowa lista oddziałów ginekologiczno-położniczych uprawnionych do
wykonywania skomplikowanych zabiegów - powiedział zastępca dyrektora kujawsko-
pomorskiego Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Purzycki

Kilka dni temu napisaliśmy, że konsultant regionalny ds. ginekologii i
położnictwa prof. Wiesław Szymański opracował dla Narodowego Funduszu Zdrowia
listę procedur medycznych, na które wyłączność miałyby tylko trzy szpitale w
województwie: bydgoskie Centrum Onkologii, toruński Szpital Wojewódzki i
kierowana przez prof. Szymańskiego klinika ginekologii i położnictwa Akademii
Medycznej.

To oznaczałoby, że tylko te szpitale będą miały wyłączność na określone
zabiegi, m.in. operacje usuwające nietrzymanie moczu. Tymczasem w Bydgoszczy z
powodzeniem od lat wykonują je Szpital Miejski i Wojskowy.

- Prof. Szymański chce nas wyrugować z rynku! - nie ukrywali swego oburzenia
dyrektorzy tych szpitali.

A co na to sam prof. Szymański? Po naszym artykule zadzwonił zdenerwowany do
redakcji i powiedział, że to nieporozumienie i że winny jest NFZ, który
wprowadził dyrektorów w błąd: - Ja nigdy nie precyzowałem, w jakich szpitalach
mają być wykonywane poszczególne operacje. Sugerowałem jedynie, że muszą to być
ośrodki dobrze wyposażone i zatrudniające fachowy personel medyczny -
tłumaczył.

Dyrektor NFZ Ryszard Ziętek był zaskoczony tymi oskarżeniami: - Pan profesor
mija się z prawdą. Przecież ja sobie tego nie wymyśliłem, bo się nie znam na
operacjach ginekologicznych. Listę procedur opracowują konsultanci, bo tylko
oni mają odpowiednie kompetencje. Nie ma więc mowy o naszej pomyłce - zapewnia
Ziętek.

Dyrektor Szpitala Miejskiego Andrzej Lipkowski i ordynator oddziału ginekologii
Szpitala Wojskowego dr Tadeusz Malewicz zarzucali prof. Szymańskiemu brak
rozeznania w możliwościach ich oddziałów. Wtedy prof. Szymański po raz pierwszy
od kilku lat odwiedził oddział położniczy w Szpitalu Miejskim. - Był
zaskoczony, że mamy tak dobre wyposażenie - mówi dyrektor Lipkowski.

Jak nas poinformował zastępca dyrektora NFZ Andrzej Purzycki, kontrowersyjna
lista szpitali i procedur będzie wkrótce zmieniona: - Wobec protestów
niektórych dyrektorów szpitali wstrzymaliśmy decyzję o ograniczeniu listy
procedur, Jej ostateczna treść zostanie ustalona po spotkaniu ordynatorów z
konsultantem regionalnym, które odbędzie się 20 sierpnia - powiedział.'

- oto artykul z dzisiejszej GW

radca




Temat: Sosnowiec
ten debil sobie wymyslil ze ja musze okazac legitymacje ubezpieczeniowa bo
karta chipowa nie wystarczy!!!!no ku.... pierwsze slysze!!!!!!!odkada sa te
krty na slasku to nikt-zaden lekarz nei pyta juz o legitke a ten mne dzis nie
przyjal bez legitki a jeszcze jak uslyzal ze moj gin(on tam pracuje) mnei
przyjmuje bez okazania owej legitki to on go zwolni(bo on podlega niestety
magierowskiemu)bo to ze on nie zada legitymacji jest niezgodne z prawem i
podlega karze!!!!!no myslamal ze normalnie rozszarpe tego debila!!!!!

a oto materialy z netu ktore rzuce mu w czwartek na ryj razem z legitka!!!

Aby otrzymać bezpłatną pomoc należy okazać dowód ubezpieczenia.
Dla ubezpieczonych w ramach Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego
Funduszu Zdrowia - kartę ubezpieczenia zdrowotnego, czyli tzw. kartę chipową.
Karta ubezpieczenia zdrowotnego – jest obowiązującym dowodem, na terenie całego
kraju - informującym, że właściciel jest ubezpieczony. Dokument jest tak samo
ważny, jak np. dowód osobisty, czy też prawo jazdy.
Gdy jednak zdarzy się, że nie mamy przy sobie żadnych dokumentów to ostatecznie
można złożyć pisemne oświadczenie, że przysługuje nam prawo do bezpłatnej
opieki medycznej. Otrzymaną zaś od lekarza receptę można zrealizować w dowolnej
aptece.

Karta ubezpieczenia zdrowotnego Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ

Do czego służy
Elektroniczna karta ubezpieczenia zdrowotnego wydawana przez Śląski OW NFZ jest
dokumentem potwierdzającym ubezpieczenie zdrowotne. Służy do autoryzacji
świadczeń medycznych pacjentów w placówkach służby zdrowia na obszarze
województwa śląskiego. Ubezpieczeni zamieszkujący w województwie śląskim
korzystając z usług medycznych na swoim terenie powinni każdorazowo okazywać
kartę. W przypadku utraty prawa do świadczeń zdrowotnych karta zostaje
zablokowana. Obecnie są w użyciu zarówno karty wydane przez Śląską Regionalną
Kasę Chorych (z logo kasy), jak i karty wydane po 01.04.2003 r. z nadrukiem
NARODOWY FUNDUSZ ZDROWIA.
Oba rodzaje kart, różniące się jedynie szczegółami zewnętrznymi, będą ważne do
czasu wprowadzenia Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego.

niech nikt sie nei da wpuscic w maliny!!!!trzeba walczyc o swoje!!!a jak ten
facet jescze nbedzie mi w czwartek skakal to zgflosze orzecznika praw pacjenta
jego postepowanie i niech sie lepiej mocno trzyma bo straci idiota swoja
posadke!!!




Temat: Przychodzi baba do lekarza......
to niezgodne z prawem

To niezgodne z prawem - mówią eksperci

Elżbieta Radziszewska, lekarz, poseł PO z Piotrkowa, członek sejmowej komisji
zdrowia:

Jest mi bardzo przykro, że to wydarzyło się w moim mieście. Pacjentowi nie
wolno odmówić pomocy. Ani brać od niego pieniędzy, jeśli jest ubezpieczony. To
niezgodne z prawem. Niby nie łapówka, bo idzie na konto szpitala, ale
wymuszenie. Niedopuszczalne. Widać Narodowy Fundusz Zdrowia całkowicie utracił
nad wszystkim kontrolę, a to rodzi patologiczne zachowania. Po raz kolejny
sprawdza się czarny scenariusz, że już we wrześniu brakuje pieniędzy na
elementarną pomoc. Boję się, że kiedyś skończy się to nieszczęściem.

Dr Ryszard Gnacikowski, ginekolog z piotrkowskiej poradni:

To, co się u nas dzieje, to wbrew powołaniu lekarza. Tak nie powinno być. Cała
profilaktyka nowotworowa i opieka nad ciężarną poszły w niebyt. Źle się w tej
sytuacji czuję. I ja, i inni koledzy szukamy jakiejś furtki, żeby nie odsyłać
pacjentek albo żeby nie musiały płacić. 20 zł to dużo, szczególnie dla kobiet
ze wsi. Widzę to podczas konsultacji w małych, wiejskich ośrodkach.

Renata Furman, rzecznik prasowy Narodowego Funduszu Zdrowia:

Ustawa nie dopuszcza takiej możliwości. Rozumiem, że kontrakty nie pokrywają w
całości potrzeb. Ale to są umowy cywilnoprawne, które obowiązują obie strony.
Nawet jeśli kontrakt się wyczerpał - pacjent z zagrożeniem życia musi być
przyjęty. Sprawy mniej pilne muszą poczekać. Od tego jest system kolejkowy,
który zresztą obowiązuje w innych krajach. Drogi pośredniej nie ma, tzn. nie
można pobierać opłat w przychodniach publicznych od pacjentów, którzy są
ubezpieczeni. Oni nie mogą płacić drugi raz. Wprawdzie ZOZ-y mogą prowadzić
działalność gospodarczą, ale nie w godzinach pracy i na państwowym sprzęcie.
Jeśli szukają źródeł finansowania, to nie kosztem pacjenta. "

- niezgodne z prawem - to prawda
a jeszcze - czy zgodne jest z sumieniem i etyka lekarska ?

radca




Temat: kasowali nawet za " MARTWE DUSZE "
" 03.01.2005 r.

Martwe dusze z przychodni zdrowia

Jest afera i są straty, ale nie ma woli złapania winnych

Prokurator podejrzewa, że w sprawę wyłudzenia pieniędzy z funduszu zdrowia
zamieszana jest dyrekcja przychodni w Międzylesiu. Mimo podejrzeń placówka
dostała kontrakt na nowy rok. W połowie zeszłego roku kontrolerzy z
Mazowieckiego Funduszu Zdrowia z największym zdumieniem odkryli, że w
przychodni w Międzylesiu leczy się ponad cztery tysiące pacjentów z okolic
Białegostoku.

Martwe dusze

Ten sposób oszustwa urzędnicy funduszu nazywają martwymi duszami. Jest bardzo
prosty. Najpierw trzeba zdobyć numery PESEL żyjących i jak najprawdziwszych
obywateli. Potem należy ich tylko zarejestrować jako fikcyjnych pacjentów.
Numery potrzebne są do wystawienia rachunków za leczenie fikcyjnych pacjentów.
Pieniądze na ten cel daje Narodowy Fundusz Zdrowia. Sprawa w Międzylesiu jest
rozwojowa. Urzędnicy wciąż szacują straty. Wiadomo tylko, że chodzi o
wyłudzenie kwoty z wieloma zerami.

Słaba pamięć

- Nie wiem, jak to się stało. Nie wiem, skąd u mnie ci pacjenci - tłumaczy dziś
Grzegorz O., szef niepublicznej przychodni zdrowia, i zaczyna mówić o swojej
słabej pamięci do liczb. To z jej powodu nie połapał się, że w jego przychodni,
gdzie wcześniej leczyło się dziewięć tysięcy pacjentów, nagle przybyły kolejne
cztery tysiące.

Prokuratura prowadzi dochodzenie. - Nie jest to sprawa łatwa - zaznacza Marek
Sosnowski, zastępca prokuratora rejonowego dla Pragi Południe. - Trzeba
sprawdzić ponad cztery tysiące deklaracji, przesłuchać tyleż samo świadków.

Fundusz się ociąga

W Mazowieckim Funduszu Zdrowia urzędnicy też zgodnie twierdzą, że sytuacja jest
skomplikowana. - Nasi prawnicy rozważali nawet rozwiązanie umowy z tą
przychodnią z powodu utraty zaufania. Niestety, to nie byłby mocny argument.
Dlatego postanowiliśmy czekać na wynik śledztwa - mówi Czesław Rowiński.

Problem w tym, że prokuratura nie za bardzo może prowadzić dochodzenie, bo nie
wie, o co pytać pacjentów z Białegostoku. Dlaczego? Ponieważ fundusz nie
dostarczył jej protokołu pokontrolnego i poprzestał jedynie na wstępnym
zawiadomieniu. A bez kompletu dokumentów trudno ustalić nazwiska pacjentów i
listę rzekomo wykonanych usług medycznych. - Śledztwo może więc zostać
zawieszone - dodaje prokurator Sosnowski.

Data: 2005-01-03(Życie Warszawy) "

- i dziwic sie,ze NFZ brakuje pieniedzy ?

radca




Temat: Przestępczy projekt NFZ
Przestępczy projekt NFZ

Urzędnicy z centrali Narodowego Funduszu Zdrowia dali naszym pacjentom
alternatywę na przyszły rok: leczcie się poza województwem śląskim. Albo
umierajcie.

Projekt finansowania lecznictwa na Śląsku dotarł właśnie do Katowic -
oddział Funduszu ma go zaopiniować. Plan oznacza głównie cięcia. Urzędnicy z
centrali proponują, by w województwie śląskim całkowicie zlikwidować:
medycynę szkolną, poradnie zdrowia psychicznego, leczenia nerwic i
uzależnień oraz rehabilitacyjne. W szpitalach nie chcą oddziałów
neurochirurgicznych (mamy takich pięć, w tym jeden w Częstochowie na
Parkitce); dla przewlekle chorych (mamy takie na Tysiącleciu i na Zawodziu);
geriatrycznych; oparzeniowych; chirurgii przewodu pokarmowego; radioterapii
i chemioterapii. Warszawa zamierza szesnastokrotnie ograniczyć onkologię (na
dziecięcą województwo ma obecnie 8 tysięcy hospitalizacji rocznie; w 2004 r.
centrala proponuje 100). Fundusz nie chce też na Śląsku koronarografii i
balonikowania - a to podstawowe badania w kardiologii, wykonywane także na
Parkitce. Nie będzie kontraktował porad specjalistycznych we wszystkich
poradniach przyszpitalnych i klinikach. Lekarze rodzinni nie dostaną
kontraktu, jeśli mają staż pracy krótszy niż pięć lat.

Projekt, jako niedorzeczny, odrzuca rada społeczna śląskiego Funduszu - Nie
wierzymy, że to prawda. To kpina i lekceważenie. Nie do przyjęcia - mówi
Sergiusz Karpiński, wicemarszałek i członek rady.

Częstochowscy lekarze reagują podobnie: - Nie do wiary to, o czym mówi
śląski Fundusz, a za nim dziennikarze - komentuje Janusz Adamkiewicz,
dyrektor szpitala specjalistycznego na Tysiącleciu. - Mamy 17 poradni
przyszpitalnych. Pomysł, by je zamknąć, jest niedorzeczny: pozbawia
pacjentów dostępu do specjalistycznego lecznictwa.

- Dopóki nie zobaczę tego na piśmie, nie uwierzę - mówi Piotr Kardaszewicz,
ordynator oddziału kardiologii na Parkitce, jedynego w Częstochowie.
Podkreśla, że koronarografia to obecnie podstawowy zabieg diagnostyczny.

- A ja mam nadzieję, że ośrodki kliniczne neurochirurgii na Śląsku tak mocno
zaprotestują, iż projekt upadnie - dodaje Wojciech Piwowarski, ordynator
neurochirurgii z Parkitki.

Projekt powstał w Departamencie Świadczeń Zdrowotnych Funduszu. Chcieliśmy
zapytać jego dyrektor Elżbietę Bartczak, gdzie w 2004 roku mają leczyć się
śląscy pacjenci. Przez cały dzień pani Bartczak nie znalazła czasu
dla "Gazety".

Monika Jaremko-Siarska

źródło : www.gazeta.pl , 24.09.2003



Temat: Szpital Bródnowski wygrał w sądzie
Szpital Bródnowski wygrał w sądzie
Narodowy Fundusz Zdrowia musi zapłacić Szpitalowi Bródnowskiemu za
ponadlimitowe leczenie chorych w 1999 r. Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny.

Szpital ma otrzymać z NFZ ok. 2 mln zł. To połowa tego, co wcześniej przyznał
mu sąd okręgowy. Jednak SA i tak odstąpił w tej sprawie od zasady, że szpitale
muszą się mieścić w limitach ustalonych w umowach z NFZ.

Dyrekcja szpitala żądała od funduszu 2,5 mln zł, a z odsetkami 4 mln zł, za
świadczenia ratujące życie: pourazowe, z neurochirurgii, a także związane z
porodami. NFZ odmawiał zapłaty, wskazując, że były to tzw. nadwykonania, ponad
limity przyznane w umowie (jeszcze z Mazowiecką Kasą Chorych). Szpital jednak
ogólnego limitu, 46,4 mln zł, nie przekroczył - i to było głównym argumentem
jego pełnomocnika mec. Rafała Cieślickiego. Na twierdzenie pełnomocnika NFZ
mec. Andrzeja Sidorko, że szpital winien się mieścić w obu limitach: ogólnym i
w segmentach, pełnomocnik szpitala replikował, że z porodem np. czekać nie można.

Na początku sąd okręgowy odmówił refundacji. Sąd Apelacyjny nakazał ponowne
rozpatrzenie sprawy. Za drugim razem SO zasądził całą żądaną kwotę. W piątek
SA wydał kompromisowy wyrok, uwzględnił pozew, jak sam wyliczył, w 43 proc.

Zasądził zapłatę za świadczenia ratujące życie. Innych wydatków, np.
związanych z porodami, nie zrefundował. NFZ kwestionował też udokumentowanie
świadczeń ratujących życie, ale SA uznał te zastrzeżenia funduszu jako
nadużycie prawa. Podkreślił, że chodzi o pierwszy rok reformy, gdy zasady
rozliczeń były niejasne.

O wyroku zadecydowała też nadzwyczajna sytuacja szpitala w 1999 r., to że
wielu pacjentów korzystając z wprowadzonej swobody wyboru placówki, do niej
się skierowało - powiedziała w uzasadnieniu sędzia Anna Owczarek.

SA nie pozostawił jednak wątpliwości, że szpitale muszą przestrzegać obu
limitów wydatków, ogólnego i w poszczególnych segmentach. To ważne
stwierdzenie, gdyż na Mazowszu toczy się ok. setki procesów szpitali z NFZ o
nadwykonania.

Wyrok jest prawomocny (ale jest jeszcze kasacja).
/rzeczpospolita.pl/




Temat: preses NFZ popełnił samobójstwo
preses NFZ popełnił samobójstwo
.... do czego prowadzi nas rzad Millera.

ehhh

[i][i][i][i][i]

info.onet.pl/808953,11,item.html
Prezes NFZ nie żyje

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Maciej Tokarczyk nie żyje. Najprawdopodobniej popełnił w sobotę samobójstwo.

Według policji, strzelił sobie w głowę z broni myśliwskiej. Informacje takie przekazał PAP zastępca komendanta Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie Sławomir Mierzwa.

"W zasadzie nie mamy wątpliwości, że to było samobójstwo. Mężczyzna zastrzelił się przed swoim domem w obecności rodziny" - powiedział młodszy inspektor Mierzwa. Jak powiedział, na razie nie można udzielać bliższych bardziej szczegółowych tej tragedii, ponieważ śledztwo jest objęte tajemnicą.

Tragedia ta wydarzyła się przed rodzinnym domem Tokarczyka koło Olsztyna.

Tokarczyk urodził się 17 kwietnia 1963 roku w Gdańsku. Był absolwentem Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Gdańsku, ukończył też studia podyplomowe w zakresie ubezpieczeń zdrowotnych na Wydziale Finansów i Bankowości Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu.

W latach 1988-1998 pracował na oddziale laryngologii w szpitalu wojewódzkim w Elblągu; pracował też w tamtejszym pogotowiu ratunkowym i ośrodku zdrowia. W 1996 założył i prowadził Wojewódzką Poradnię Audiologiczną w Elblągu. Współpracował z Instytutem Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie. Był konsultantem regionalnym i wojewódzkim w dziedzinie audiologii i foniatrii dla województwa warmińsko-mazurskiego w latach 1999- 2001.

Tokarczyk był założycielem i wieloletnim wiceprzewodniczącym Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Dzieci z Wadą Słuchu w Elblągu.

Od 1999 r. pracował w Warmińsko-Mazurskiej Regionalnej Kasie Chorych - jako zastępca dyrektora oddziału w Elblągu. Od października 2001 roku był wiceprezesem, a następnie od września 2002 roku do momentu zniesienia urzędu prezesem Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych. Od 22 kwietnia tego roku był podsekretarzem stanu w ministerstwie zdrowia. 7 lipca 2003 roku powołany został na stanowisko prezesa NFZ.




Temat: Ministerstwo Zdrowia dyskryminuje mężczyzn
Gość portalu: barbinator napisał(a):

> Tutaj dodam tylko, że manipulacja nie polega bynajmniej na podawaniu
> nieprawdziwych danych,

A więc przyznałaś wreszcie, że podawałem prawdziwe dane. Dziękuję! Trochę
szkoda, że dojscie do tego wniosku zajęło Ci kilka miesięcy, ale i tak szczerze
Ci gratuluję. :-)

Twoja manipulacja natomiast polegała na sugerowaniu, że ja podaję nieprawdziwe
dane.

> lecz na wciskaniu prawdziwych danych w kontekst
> sugerujący, że znaczą one coś zupełnie innego.
> Dokładnie to zrobił Maciej w pewnej starej dyskusji, którą tutaj odgrzebuje -
> tylko że tutaj dane są przedstawione właściwie, gdyż nikt nie sugeruje, że
> chodzi o coś więcej niż koszty programw MZ.
> W dyskusji wcześniejszej jednak te dane miały się odnosić do KOSZTÓW LECZENIA
> kobiet i mężczyzn, gdyż TAKI BYŁ TEMAT ROZMOWY.

Po pierwsze, wydatki ministerstwa także dotyczą kosztów leczenia kobiet i
mężczyzn.

Po drugie, nie przyszło mi do głowy, że ktoś może przez 4 lata nie zauważyć
istnienia Kas Chorych i traktować budżet Ministerstwa Zdrowia jako "całość
wydatków na leczenie". Gdy w pewnym momencie z zaskoczeniem odkryłem, że TY
jesteś taką właśnie, niczego nieświadomą osobą - natychmiast Cię oświeciłem w
tej sprawie. A teraz ty wspominasz ten moment, iż "coś Cię tknęło".

Po trzecie, prawdopodobnie nie ma w Polsce ANI JEDNEJ OSOBY, która zna
strukturę całości wydatków na leczenie, ponieważ nie ma w Polsce jednej
polityki zdrowotnej, lecz 17 budżetów Kas Chorych i 17 różnych polityk
zdrowotnych, plus budzet i polityka MZ. O tym minister zdrowia od roku trąbił
we wszystkich mediach, postulując wprowadzenie jednego, Narodowego Funduszu
Zdrowia i jednej polityki zdrowotnej. Naprawdę trudno dyskutować z osobą, która
nie czyta gazet ani nie ogląda telewizji, bo zawsze może swoją niewiedzę
wytłumaczyć manipulacją ze strony dyskutanta: "A on mi nie powiedział na
wstępie, że oprócz budżetu Ministerstwa Zdrowia są jeszcze budżety Kas Chorych -
manipulant jeden". Nie powiedział, bo nie przyszło mu do głowy, że mieszkając
w Polsce można tego nie wiedzieć. Nie byłaś u lekarza przez te 4 lata? Nie
musiałaś wybrać swojego lekarza? Nie musiałaś w pismach do ZUS zadeklarować
wyboru określonej Kasy Chorych?

Pozdrawiam -



Temat: Marszałek skontroluje pogotowie

> Niestety nie zwiazane ze sprawa...
> Lekarz ma obowiazek ratowac zagrozone zycie.Kropka.W tym
> wypadku popelnil blad.Kwestie psychiki,sytuacji rodzinnej i
> spolecznej pacjenta mozesz sobie roztrzasac ty,ale nie lekarz
na
> dyzurze.
> Marszalek powinien skontrolowac raczej nfz na szczeblu
> ogolnopolskim poczynajac,bo to tam ma zrodla ten problem
> (niewyslanej karetki,nie samobojstwa).Dlaczego nikt poza
> protestujacymi lekarzami tego nie zauwaza?Gdyby lekarz nie
> musial sie martwic liczba karetek,kosztami
wyjazdu,lekow,pobytu
> w szpitalu,przydzialami kasy na jedna wizyte,za ktora to kase
ni
> cholery wiecej sie nie da i do tego cala
biurokracja,korupcyjne
> uklady w szpitalach,walka o przetrwanie i utrzymanie rodziny
(ze
> szpitala na dyzur,zeby dorobic- absolutnie nie z powolania
czy
> zamilowania,z dyzuru do szpitala,24h na dobe).Gdyby nie to
> wszystko lekarz skupilby sie wiecej na pacjencie i nie byloby
> takich sytuacji.

Święte slowa. To że ojciec samobójcy byl jedny ze sprawców jego
śmierci, nie umniejsza winy Pogotowia Ratunkowego. Ale moim
zdaniem problem nie tylko jest w postawie Doktora B. ale w
calym systemie dzialania NFZ.
Szefostwo NFZ zmusza szpitale, przychodnie i pogotowie i
pośrednio lekarzy do ciąglych oszczędności. To nie lekarz
powinien orzekac czy karetka ma wyjechac czy nie. Karetka
powinna wyjechac do każdego wzywającego pomocy. A dopiero
Narodowy Fundusz Zdrowia powinien oceniać czy wezwanie bylo
konieczne i podlega refundacji czy nie, czy chory ma
wystarczające ubezpieczenie czy nie i czy powinien doplacić !!!
Spychanie odpowiedzialnosci za finanse na lekarzy prowadzi do
patologii. Od finansów są ekonomiści...

Tomek



Temat: Nie zgadzam się z Szanowną Magkow14!
mkolaczynska napisała:

>
> Nie możesz pójśc do państwowego szpitala i powiedzieć: żądam cc bez wskazań
> rachunek prosze wystawić na mnie a nie na Narodowy Fundusz Zdrowia, bo nie ma
> wskazań medycznych -

Hm, nie jestem lekarzem i nie znam się na funkcjonowaniu NFZ-tu , ale o ile sie
orientuję - to państwowa służba zdrowia jest stworzona po to, aby ratować
zdrowie i życie. Nie chciałabym żeby np. moje rodzące się w szpitalu państwowym
dziecko zostało zaniedbane, bo pani przyszła sobie zrobić "cesarkę raz", bo
taka ma fantazję. Natomiast do zaspokajania zapotrzebowania są zaklady prywatne.

>Bo wtedy to właśnie Tą kobietę ubezwłasnowaolnią położą na łóżku i każą rodzić
naturalnie.
Bez przesady, nie kazdy ma takie nastawienie do porodu naturalnego jak ty.
Niemniej współczuję.

A co w wypadku gdy masz już wybraną klinike 150 km od miejsca zamieszkania(bo
bliżej nic nie było), a tu zaczynasz rodzić 3 tygodnie przed terminem???????

Po pierwsze- jezeli wybierasz sobie miejsce do rodzenia oddalone od twojego
miejsca zamieszkania kilkaset kilometrów, to musisz sie liczyć z przeprowadzką
pod koniec ciąży . Po drugie - na miłość Boska, poród nie trwa 5 minut, tylko
ładnych kilka - kilkanascie czy więcej godzin (nie mylić z bólami i parciem),
jest czas żeby dojechać. Po trzecie - jezeli nastąpią problemy w początku
porodu - typu wypadnięcie pepowiny, krwotok - to jest to i tak wskazanie do cc,
więc sprawa załatwiona, nieprawdaż?

> Zmień to a wiele kobiet będzie cię po nogach całowało.
Nie zalezy mi.
> Pozdrawiam bardzo serdecznie.
I ja równiez.

saabena.




Temat: Praca we Francji
> Nie zgadzam sie z Toba, Tomku. Bezrobotny Polak nie dostanie bezplatnego
> francuskiego ubezpieczenia i tyle.

NIe dostanie. To prawda.

Będzie mu jedynie udzielana pomoc medyczna W TAKI SAM SPOSÓB JAKBY TO
UBEZPIECZENIE MIAŁ a rachunek zostanie przesłany do Narodowego Funduszu Zdrowia.
Tak wynika z tych ustaleń unijnych.

Więc o ile w teorii takiego prawa mieć nie będzie, w praktyce będzie się to
odbywało tak, jakby miał (o ile wszystko się będzie odbywało zgodnie z prawem
unijnym).

Jeżeli pracujesz i mieszkasz we Francji koszta jego leczenia NIE BĘDĄ pokrywane
z Twoich podatków a z podatków polskich (czy skąd tam dany delikwent przybył).

Ja kiedy przyjechałem do Szkocji nie ubezpieczałem się dodatkowo. Znałem te
możliwości i o ile nie występowałem o zarejestrowanie jako bezrobotny, bo szkoda
czasu i zachodu, jeżeli ew. zasiłek w Szkocji to mi nawet nie starczy na waciki,
to miałem ze sobą baterię papierów z NFZ z której wynikało że w okresie trzech
miesięcy dopóki nie znajdę pracy będzie mi udzielona opieka medyczna. Na
szczęście nie musiałem z tego korzystać a pracę znalazłem w dwa tygodnie i
momentalnie z chwilą opłacenia pierwszej składki przeskoczyłem na garnuszek
królowej.

Jestem więc święcie przekonany, że tak samo dokładnie odbyłoby się to w
przypadku, gdybym emigrował do Francji, gdyż na papierach wystawionych mi w NFZ
nie było w żadnym miejscu wyszczególnione państwo do którego jadę - było tylko
napisane państwa UE (i nie jestem pewien czy nie Szwajcaria).

Fakt, że mało kto o tym wiedział i nawet urzędniczki w NFZ pierwsze o tym
słyszały i musiałem je dokładnie instruować jakie formularze i dokumenty są mi
potrzebne. A szkoda. Bo może jakby ludzie wiedzieli, to by wiele zaoszczędzili
na niepotrzebnych opłatach za ubezpieczenie.




Temat: Humor apropos wyborów.Będzie tak czy nie będzie?
Humor apropos wyborów.Będzie tak czy nie będzie?
Maz z zona ulegli bardzo powaznemu wypadkowi. Po kilkunastogodzinnnej
> > > operacji zony do meza wychodzi lekarz i mowi:
> > > - Prosze Pana, na poczatek dobra wiadomosc, zona operacje
przezyla.
Maz
> wyraza radosc.
> > > - No tak - mowi lekarz - ale, wie Pan, musze Pana poinformowac o
paru
> > > sprawach. Otoz po pierwsze ta operacja nie jest jedyna, zona musi
> przejsc jeszcze bardzo powazny zabieg w klinice specjalistycznej, a
tego
nie
> refunduje Narodowy Fundusz Zdrowia, koszt operacji to okolo 70-80
tysiecy
> zlotych. To nie wszystko, zona wymagac bedzie dlugotrwalej, w zasadzie
> dozywotniej rehabilitacji w bardzo specyficznych warunkach, nie musze
> dodawac, ze nie refunduje tego NFZ, koszt miesieczny to jakies 2 000
PLN.
No
> i ponadto zona jako inwalida wymagac bedzie specjalistycznego sprzetu i
> srodkow higienicznych, to kosztuje jakies 1500-2000 PLN miesiecznie,
> oczywiscie NFZ w zaden sposob w kosztach nie partycypuje.
> > > Zapada cisza. Wtem lekarz klepie meza w ramie i mowi:
> > > - Eee, zartowalem, zona nie przezyla.... :D

Lekarz zaczął dyżur na wielkim kacu i nie przespanej nocy. Siedzi
teraz
> > jak diabli, a tu pacjentka włazi do jego gabinetu i każe mu spojrzeć w

> > swoje wyniki.
> > - Co mi jest, panie doktorze?
> > - Rak.
> > - Jak to rak? Przecież mówił pan, że to kamienie.
> > Lekarz:
> > - Kamienie, kamienie... A pod każdym kamieniem Rak! Cha, cha, cha!...

I apropos wczorajszego wieczoru :-)

Co robi polski kibic, gdy reprezentacja Janasa wygrywa
mistrzostwo
> świata?
> > >
> > > - Wyłącza Playstation i idzie spać.




Temat: Trwa koniunktura na usługi medyczne
Trwa koniunktura na usługi medyczne
panowie czas zaczac sie interesowac tym biznesem-mam na mysli swissmed -

Rynek dodatkowo nakręcić mogą planowane zmiany legislacyjne, które umożliwią
wrzucanie w koszty wydatków, które ponosi pracodawca, finansując opiekę
medyczną swoich pracowników

Duże, niepubliczne przychodnie oferujące opiekę medyczną w ramach abonamentów
przeżywają prawdziwy boom. - Co roku obroty i liczba klientów rośnie o 20-25
proc. - mówi Marcin Malinowski, rzecznik firmy Medicover, która sprzedaje
abonamenty medyczne.

Gra idzie o miliardy

Gra idzie o kilkanaście miliardów złotych, które Polacy rocznie przeznaczają
na prywatną opiekę medyczną. Czy to dużo? Tegoroczne publiczne wydatki na
opiekę zdrowotną to - według danych Ministerstwa Zdrowia opartych na
prognozach Narodowego Funduszu Zdrowia - ok. 40 mld. zł. Na statystycznego
Kowalskiego przypada rocznie niewiele ponad 1000 zł. Dodatkowe co najmniej 30
proc. tej sumy Kowalski dorzuca z własnej kieszeni. Z roku na rok więcej. Na
dodatek Kowalskiemu coraz częściej pracodawca wykupuje pakiet świadczeń w
prywatnej firmie medycznej.

Badania przeprowadzone przez firmę Acxiom w marcu i kwietniu tego roku w
ramach Ogólnopolskiego Kwestionariusza Produktów i Usług potwierdzają, że
rynek związany z prywatną opieką medyczną ma się świetnie. 70 proc. spośród
40 tys. ankietowanych przyznaje, że korzysta z niepublicznych usług
medycznych dla siebie lub swoich dzieci. W porównaniu z rokiem ubiegłym
odsetek "płatnych" pacjentów wzrósł o 7 proc. Aż 9 proc. ankietowanych z
publicznej służby zdrowia nie korzysta wcale i stawia wyłącznie na sektor
prywatny



Temat: BARBARA SZUDARSKA wreszcie odchodzi
BARBARA SZUDARSKA wreszcie odchodzi
" POGOTOWIE. Dyrektorka chce odpocząć

Szudarska odchodzi

Barbara Szudarska, długoletnia dyrektorka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia
Ratunkowego w Bydgoszczy z początkiem Nowego Roku odchodzi na emeryturę. Jej
następca jeszcze nie jest znany.

O swojej decyzji Szudarska powiadomiła samorząd województwa (jest on organem
prowadzącym pogotowie) we wrześniu br. - Nie uciekam od kłopotów. Nie jestem
z tych, co uciekają. Po prostu należy mi się odpoczynek. Gdyby zliczyć cały
okres pracy, już od 4 lat mogłabym być na emeryturze - powiedziała nam
jeszcze obecna szefowa WSPR.

Najważniejsze dni

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie załoga placówki przeżywała trudne chwile.
Najpierw były emocje związane z zakończeniem współpracy z firmą, która
wynajmowała karetki, potem obawa przed utratą pracy. To, zdaniem pracowników
WSPR mogłoby im grozić, gdyby Narodowy Fundusz Zdrowia przyjął ofertę na
ratownictwo medyczne konkurencyjnego pogotowia, uruchamianego przez dealera
zachodnich samochodów. Właśnie te wydarzenia Barbara Szudarska zalicza do
najważniejszych w swojej dyrektorskiej karierze. - Chociaż każdy rok
przynosił coś nowego; zawsze istniała konieczność restrukturyzacji i
dostosowywania się do nowych warunków - przyznaje.

Przyszłość to nerwy

Niedawno Urząd Marszałkowski w Toruniu rozpisał konkurs na następcę
Szudarskiej. Do piątku zainteresował się nim tylko jeden kandydat. -
Odebrałem telefon w tej sprawie. Jeszcze nie wpłynęła żadna oferta. Nie ma w
tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę termin, kiedy ukazało się ogłoszenie -
tłumaczy Andrzej Kręgiel, szef Departamentu Zdrowia w toruńskim Urzędzie
Marszałkowskim.

Z wybranym kandydatem (-tką) samorząd podpisze umowę na czas nieokreślony. -
Osobę, która obejmie po mnie stanowisko czeka mnóstwo nerwów. Życzę jej dużo
zdrowia i pomyślności - dodaje Barbara Szudarska.

Kontakt z pacjentem

Odchodząca dyrektorka jest rodowitą bydgoszczanką. Po ukończeniu studiów
medycznych rozpoczęła staż w Szpitalu Miejskim jako lekarz anestezjolog.
Potem była zastępcą ordynatora Oddziału Intensywnej Terapii. Karierę w WSPR
rozpoczęła od pracy w zespole reanimacji. Placówką kieruje od 1 lutego 1991
r.

Na emeryturze chce najpierw zająć się sprawami osobistymi, potem wróci do
praktyki lekarskiej. Zamierza przyjmować pacjentów jeden dzień w tygodniu. "

- nareszcie odchodzi

radca




Temat: Prywatne POGOTOWIE RATUNKOWE
Reforma bydgoskiego pogotowia ratunkowego

jb 01-12-2003, ostatnia aktualizacja 01-12-2003 18:15

Nie jedno, a być może cztery pogotowia ratunkowego będą działały w Bydgoszczy
od stycznia przyszłego roku. Numer "999" się nie zmieni.

Teraz w Bydgoszczy do wypadków jeżdżą wyłącznie karetki z Wojewódzkiej Stacji
Pogotowia Ratunkowego przy ul. Markwarta. Za niespełna miesiąc okaże się, czy
stacja zachowa dotychczasowy monopol. Miejsca na tym samym rynku usług szukają
bowiem jeszcze trzy inne firmy. Swoje oferty w Narodowym Funduszu Zdrowia
złożyły także Wojewódzki Szpital im. Biziela, X Wojskowy Szpital Kliniczny oraz
nowy niepubliczny zakład opieki zdrowotnej "Ratownictwo Medyczne" Aleksandra
Konarzewskiego.

- Na tym etapie konkursu wszyscy oferenci mają szansę na kontrakt. Jednak
dopiero po negocjacjach zapadnie decyzja, z kim podpiszemy umowę - mówi
rzeczniczka NFZ Barbara Nawrocka. Kontrakt na ratownictwo medyczne w Bydgoszczy
zostanie zawarty do końca miesiąca.

Po otwarciu wszystkich ofert okazało się, że szpitale spełniają warunki, by
przystąpić do negocjacji, natomiast w gorszej sytuacji jest Aleksander
Konarzewski.

Bydgoski dealer samochodowy, który dotąd użyczał karetek pogotowiu przy ul.
Markwarta, a teraz sam postanowił założyć niepubliczne pogotowie, nie spełnia
wszystkich wymogów formalnych. Konarzewski do środy musi uzupełnić dokumenty. -
W przeciwnym razie ta oferta nie będzie brana pod uwagę - wyjaśnia Nawrocka.

Teoretycznie jest możliwość, że w Bydgoszczy będą działały wszystkie cztery
podmioty. - Ale dla mieszkańców nic się nie zmieni w dostępie do pogotowia -
mówi Nawrocka.



Temat: Ministerstwo Finansów wydało komunikat w sprawi...
Obserwuję "zabawę w kotka i myszkę" z taksówkarzami. Trwa ona od dłuższego
czasu. Co pewien czas wychodzi do kamer reprezentant MF, ogolony na łyso jak
facet ściągający długi dla Pruszkowa lub Wiołomina i gada jak to będzie
sprawiedliwie. dla mnie to nie jest sprawiedliwie, bo po pierwsze taksówkarz to
zawód podwyższonego ryzyka. prawie co tydzień mamy mrożące krew w żyłach
meldunki o napadach i brutalnych mordach na tych ludziach. Tego władze nie chcą
widzieć, najwyżej łaskawie zezwolą na marsz protesu przeciwko przemocy.
Natomiast kasy owszem mają być. Jak na to patrzę przez pryzmat takichj
chociażby ustaw jak biopaliwa (SLD i PSL), automaty do gry (SLD i PSL), ustawa
o ustroju rolnym (SLD i PSL), NArodowy Fundusz Zdrowia (SLD i Pan Prezydent
Kwaśniewski, to nieodparcie nasuwa mi się spostrzeżenie, że tam była gra
interesów paru cwaniaków i tutaj też. Ktoś kupił nie ustawę ale rozporządzenie,
bo chłopcy (ci ogoleni także w MF) szybko przemnożyli liczbętaksówek w kraju
przez cenęjednostkowąkasy i wyszła im zawrotna kwota, która jeszcze częściowo
będzie gwarantowana przez budżet. Interes 10-lecia dla producentów i
ich "opeknów". Na dopłaty do kas MFinansów ma ale na ochronę zdrowia Polaków
nie. Oto Polska właśnie. Jeżeli już kasy fiskalne to także dla księży,
adwokatów, lekarzy i dentystów, a nie tylko wybiórczo i po uważaniu jak mawiali
Rosjanie. Jeśli można kupić "czasopisma" to można też małego człowieczka w MF
który wykisi odpowiedni tekst, a minister nie czytając go podpisze. Z
utęsknieniem czekam na wybory parlamentarne i z nieparlamentarnym okrzykiem
dowalę swoim głosem obecnej ekipie. Na koniec pytanie do MF - dlaczego nic nie
robi aby zdyscyplinować sieci supermarketów i zmusić je do placenia w Polsce
podatków, to samo dotyczy wielu firm z Fiatem Auto-Poland włącznie. Tutaj
panowie knajackie metody zastosowane w stosunku do taksówkarzy nie wystarczą,
tutaj trzeba wiedzy i kwalifikacji, a tych moim zdaniem nie macie.



Temat: Wysokie rachunki za telefon w publicznym radio
"Znawca sprawy"?! A jakież to niby szczegóły z tej sprawy ujawniłem w
poprzedniej wypowiedzi?! To jest Twój pierwszy błąd. Drugi, to mylna ocena
mojego zadowolenia z życia. Jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem, zarówno pod
względem finansowym, jak i emocjonalnym. Tym szczęśliwszym, że nie musiałem
osiągać tego stanu przez grabienie innych ludzi za pośrednictwem publicznej
kasy. Z Twojej wypowiedzi wynika, że chołdujesz takiemu sposobowi zdobywania
pieniędzy. Współczuję Ci i żal mi Ciebie.

P.S.
Informacja opublikowana dziś (24.08.2004) w portalu Oent
"Na półtora roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata, 300 złotych grzywny i
obowiązek naprawienia szkody skazał we wtorek Sąd Rejonowy w Białymstoku byłego
dyrektora Podlaskiej Kasy Chorych, uznając go za winnego działania na jej
szkodę.
Jerzy F. był oskarżony o pobieranie nienależnych diet i zwrotów kosztów za
wyjazdy, łącznie przekraczających 7 tys. zł. W ramach obowiązku naprawienia
szkody ma zwrócić Narodowemu Funduszowi Zdrowia (który zastąpił system kas
chorych) nienależnie pobrane pieniądze wraz z odsetkami. Sąd orzekł też wobec
Jerzego F. 2-letni zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w publicznych
instytucjach służby zdrowia.
Prokuratura przyjęła, że Jerzy F. przekroczył swe uprawnienia i działał w celu
osiągnięcia korzyści, bo podwójnie rozliczał koszty. Mimo że w czasie
służbowych wyjazdów na miejscu płacił wszystkie rachunki kartą płatniczą z
konta kasy chorych, to faktury i rachunki np. za noclegi czy posiłki
przedkładał w kasie, a ta zwracała pieniądze i wypłacała diety czy ryczałty za
noclegi.
Aktem oskarżenia objęto też wykorzystywanie służbowego samochodu do prywatnych
wyjazdów, bo za takie uznano jego wyjazdy na studia podyplomowe."
Jaka zbieżność kwot, nieprawdaż?



Temat: Punkt Informacji Turystycznej koło Katedry
Marszałek, a promocja Gorzowa
Dzięki za rację :)

redondo1 napisał:

> Mnie też bardzo zainteresowała. Ale do cholery.... Gdzie jest Marszałek SLD-
> owski drugiej kadencji który odpowiada za turystykę w regionie.CO on zrobił ?
> niC. A SLD z niego zadowolone jak cholera.

Skąd pomysł, że niby marszałek ma pomagać z promocji naszego regionu.
Właśnie jego ludzie (Pierożek) zajmuje się likwidacją gorzowskiej filii
Narodowego Funduszu Zdrowia.
Oszczędzają. Na nas oczywiście, Pierożek będzie mógł wyjechać na jedną
wycieczkę do Afryki więcej.

A my, no cóż szpitale na peryferiach, do specjalisty kilkumiesięczna kolejka
ale jest nam dobrze, nikt nie protestuje, nikt się nie skarży. Prowincja,
zabita dechami. Żeby się poskarżyć trzeba będzie po kierunku dzwonić, albo
110 kilometrów jechać.

Czy kogoś z Was wkurzyła ostatnio służba zdrowia?
Ktoś poinformował ministerstwo o tym co się tu dzieje ?
Nikomu się nie chce...

Kiedyś, gdy ludzie marszałka przymierzali się do zamknięcia jednej z poradni
wad postawy nie wytrzymałem, wrzuciłem pełen dosadnych określeń post, po czym
wydrukowałem i wysłałem do ministerstwa. Zabolało, ale nikomu nic więcej nie
przeszkadza więc po dłuższym zastanowieniu olali.
Były tam niezwykle dobitne argumenty merytoryczne, statystyka klasy z podaniem
odsetka młodych kalek, które wymagają nie tylko wizyty w poradni, ale od tego
trzeba zacząć. Była informacja o czasie oczekiwania na taką wizytę.
Naprawdę sił nie staje, dlaczego nie chcecie pomóc, przecież to WASZE DZIECI!!,
moje jedno też.

> To on powinien zorganizować promocję naszych turystycznych atrakcji.

Marszałek sam jest wielką atrakcją. Zna się na elektryczności.
To drań, może nie taki przebiegły jak ci co sięgają po większe porcje
tortu, ale nie licz, że przyjdzie z pomysłem, czy sympatią wesprzeć coś
pozytywnego, coś co ma miejsce u nas.

Sami musimy promować swoje miasto i czy komuś jest to wygodne czy nie
będziemy próbować. Bynajmniej ja. Maciek też, może jeszcze kilka osób,
które nie chcą z imienia być wymieniani.

Przyłączcie się!



Temat: Czemu w Elku pija?
Czemu w Elku pija?
Kto jak prawo rozumie...

Podczas sesji Rady Gminy zamierzano odwołać radnego Wojciecha Wociala.
Uchwałę odrzucono. Wocial zasugerował, aby nietrzeźwi radni wyszli, bo wezwie
policję.

Wojciech Wocial o tym, że chcą go odwołać z funkcji radnego dowiedział się na
posiedzeniu komisji zdrowia. Chodzi o to, że Wocial prowadzi indywidualną
specjalistyczna praktykę lekarską z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy,
co jest sprzeczne z ustawą o samorządzie gminnym.
- Mam opinię Państwowego Komisarza Wyborczego Ferdynanda Rymarza w podobnej
sprawie w Krośnie i Koszalinie - mówi Dariusz Kordyś, przewodniczący Rady
Gminy. - Lekarz, który jest radnym nie może wykorzystywać mienia gminy do
prowadzenia działalności gospodarczej.

Pijani na sesję?
Wocial wyraża zdziwienie, ponieważ radnym jest już drugą kadencję i nikt
przez pięć lat nie kwestionował ważności jego mandatu. Uważa, że wszystko
przez to, że jest niewygodny radnym.
- Znalazłem się wśród 5 radnych niezależnych, pozostałych dziesięciu to
ludzie z innych komitetów wyborczych - twierdzi Wocial. - Jeśli wygaśnie mój
mandat, to wejdzie ich człowiek.

Podczas sesji, na której radni mieli podjąć decyzję w sprawie jego odwołania,
wstał i oświadczył, że radni pod wpływem alkoholu powinni opuścić salę obrad,
bo wezwie policję.

Po pięciominutowej przerwie ogłoszonej przez przewodniczącego radni Krzysztof
Sypitkowski i Waldemar Rybaczonek wyszli z sali obrad.

Przewodniczący rady stwierdził, że nieobecni radni usprawiedliwili swoją
nieobecność, ale nikt im nie udowodnił, że byli pijani.

Wojewoda rozstrzygnie
W tej chwili przygotowywane jest pismo do wojewody, który podejmie decyzję w
sprawie radnego.
- Jestem lekarzem rodzinnym i pracuję w oparciu o umowę z Narodowym Funduszem
Zdrowia - twierdzi Wocial. - Dlatego nie prowadzę działalności gospodarczej.

Anna Baj

Dariusz Kordyś, przewodniczący Rady Gminy Ełk, chce wyjaśnic sprawę
Fot. Anna Baj

Co na to ustawa?
W ustawie z dnia 21 czerwca 2001 r. o zawodzie lekarza w art. 50c
czytamy: "Lekarz prowadzący indywidualną specjalistyczną praktykę lekarską,
nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy <> (z dn.19.11.1999 r. z póżn.
zm.)"




Temat: Praca we Francji

> Będzie mu jedynie udzielana pomoc medyczna W TAKI SAM SPOSÓB JAKBY TO
> UBEZPIECZENIE MIAŁ a rachunek zostanie przesłany do Narodowego Funduszu Zdrowia

Tomku, pomoc medyczna bez uprzedniego uiszczenia oplaty moze otrzymac np. jako
ofiara wypadku itp. (nikt przeciez nie bedzie w tej sytuacji zajmowal sie
najpierw papierkowa robota zamiast ratowac ludzkie zycie). Co nie oznacza, ze
opuszczajac szpital, nie bedzie sie zobowiazanym do okazania stosownych
dokumentow a nawet do zaplaty za sam pobyt w szpitalu.

Jesli natomiast chodzi o zwykla wizyte u lekarza (np. z powodu grypy), to za
taka wizyte nalezy - przynajmniej tu we Francji - zaplacic, a dopiero pozniej
ubiegac sie o zwrot kosztow w odpowiednim urzedzie. Tak to po prostu tutaj
funkcjonuje.

Ja np. mam tutejsze ubezpieczenie (wraz z dodatkowym, ktore pozwala mi na 100%
zwrot kosztow), ale za wizyte i tak place z gory (np. 22 euro za wizyte u
lekarza rodzinnego). Podobnie jest u specjalisty albo u stomatologa. Kiedy
zmienialam prace, przez krotki okres czasu nie mialam tzw. mutuelle (tego
dodatkowego ubezpieczenia, na ktore lozy sie juz z wlasnej kieszeni): robiac np.
badanie krwi, musialam zaplacic koszty, ktore normalnie pokrywa owa mutuelle.

Osrodki (ale nie szpitale), ktore przypominaja nasze przychodnie (lekarze
rodzinni i specjalisci z roznych dziedzin w jednym miejscu) i ktore posiadaczom
ubezpieczen zdrowotnych (francuskich, rzecz jasna) nie kaza z gory placic za
wizyty, to w zasadzie rzadkosc tu we Francji. Z uslug podobnej "przychodni"
(nazywanej centre mutuel de soins) korzystalam swego czasu w Strasburgu, ale tu
- na polnocy Francji - nie spotkalam sie z czyms takim.

Moj jeszcze-nie-malz (Francuz) kupowal ostatnio okulary, za ktore zaplacil ponad
400 euro. Zwrot w wysokosci 350 euro otrzyma dopiero za jakis czas. U dentysty
bywa podobnie: nie masz kasy, cierp i placz. Albo szukaj dentysty, ktory
zaakceptuje tzw. tiers payant, albo sie zapozyczasz... Moze to dosc drastyczny
przyklad, ale zdrowie kosztuje (i to niemalo) nawet tubylcow...

Z kolei znajomy inzynier (Francuz) mieszkajacy na stale w Dublinie, na
powazniejsze leczenie (w tym u dentysty) przyjezdza do Francji, bo wychodzi mu
taniej...



Temat: KONFERENCJA PEDIATRYCZNA W WARSZAWIE
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Odzew po konferencji był bardzo pozytywny - pojawiło się duże zainteresowanie tematem naczyniaków i malformacji naczyniowych. Mam nadzieję, że uda nam się to utrzymać i docelowo wywalczyć środki na leczenie naczyniaków w Polsce a zarazem uświadomić jak poważna jest ta choroba wśród dzieci i że nie wolno jej bagatelizować.

W trakcie konferencji wypowiadały się też inne stowarzyszenia, a dokładnie rodzice dzieci dotkniętych rzadkimi chorobami takimi jak zespól Downa, Mukowiscydoza, Zespół Turnera i inne. Okazało się, że w wielu miejscach nasze problemy się zazębiają: problem z diagnozą, brak lekarzy, procedury utrudniające życia, brak wsparcia psychologicznego dla dzieci i ich rodzin. W związku z tym powstał manifest, który został podpisany przez wszystkich obecnych przedstawicieli i złożony na ręcę przedstawiciela ministerstwa zdrowia.

Oprócz rodziców wypowiadali się też lekarze z całej Polski - również przedstawiali swoje wrażenie na temat pracy i środków, które zapewnia im Narodowy Fundusz Zdrowia. Będąc obiektywną stwiedzam, że też nie mają lekko z wywalczeniem lepszej sytuacji dla siebie i pacjentów.

Chciałam podziękować wszystkim rodzicom i osobom zaangażowanym w przygotowanie materiału na tą koferencję. To był naprawdę kawał dobrej roboty.
Na bieżąco będę Państwa informować o kolejnych postępach w pracy nad uświadomieniem innym sobie problemu dotyczącego walki z naczyniakami. Wszystkich chętnych zapraszam do współpracy. Możemy naprawdę zrobić dużo, ale wspólnymi siłami i wspierając się.




Temat: Zielona Góra stolicą woj. lubuskiego
A może tak !
j24 napisał:

> Bo nie wystarczy kilku internautów i jakieś tam stowarzyszenie.
>
> Trzeba odwagi i pracy polityków, posłów, wysoko postawionych urzędników
> z zielonogórskim meldunkiem w dowodzie.
>
> Czy ktoś zapłaci ten rachunek, rachunek za zmarnowane szanse dla rozwoju
> miasta, przyszłości młodych zielonogórzan ?
> Czy ktoś zapłaci za Paradyż, za to że wychowany w nienawiści do Zielonej
> Góry gorzowski urzędnik planuje więcej urzędów pozabierać niż ustalono w
> Paradyżu ?
>
> Wygodnie się nasi politycy ustawili. Zielonogórska lokalizacja Urzędu
> Marszałkowskiego daje mi komfort: "no przecież coś zabraliśmy".
> Śmiechu warte osiągniecie. Kasa idzie przez Urząd Wojewódzki, to on dysponuje
> pieniędzmi państwowymi , dając przy tym zarobić lokalnym podmiotom
> gospodarczym.
> Urząd Wojewódzki, teraz wszystkie agencja rozpysponujące środki na rolnictwo
i nie tylko z Unii Europejskiej.
> Śmiechu wart jest nasz zielonogórski udział w zarządzaniu województwem.
>
> Swój sukces gorzowianie zawdzięczają kilku osobom, politykom, aktywnym
> i potrafiącym zabiegać o swoje. Marcinkiewicz i Wierchowicz załatwili więcej
> niż cała
> polityczna kasta Zielonej Góry, ospała, leniwa z porażkami wypisanymi na
> przyszłość.
>
> Pan Marszałek tak pięknie pisał o Zielonej G órze, gdy jeszcze nim nie był...
> Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, jak się siedzi wysoko, to chce się
> usiąść jeszcze wyżej. Nic innego poza tym pragnieniem się nie liczy.
> To skąd wskoczyłeś na tą grzędę jest bez znaczenia.
>
> Gratuluję Panu Panie Marcinkiewicz , dobrześ Pan sobie ludzi wychował.
>
> Oczywiście gratulacje to jedno, a to, że spróbuję Ci wynagrodzić Twoje
> antyzielonogórskie działania, to już inna bajka.
>
> Przegraliśmy, na otarcie łez Rząd da nam Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia
po likwidacji Kas ( bez kasy )- dla
> gorzowian to i tak nie do przyjecia, więc może przyjedzie tylko
> postrzelać z petard).
>
> Z dwóch konkurujących ze sobą miast na rozwój może liczyć tylko jedno, drugie
> będzie przez zwyciężce gnojone, póki pozostaną jakiekolwiek zależności...
>
> Niech ten wątek zostanie bez odzewu, po co się denerwować, zamiast tego można
> spytać o bilet na metro w kiosku obok dworca PKP w stolicy województwa.
>



Temat: Zielony to niedojrzały czerwony, czyzby PSL dojrza
Zielony to niedojrzały czerwony, czyzby PSL dojrza
Bordowo-kremowy PSL
Piątek, 10 października 2003 - 18:22 CEST (16:22 GMT)

PSL zmienia partyjne barwy: zielona pozostaje jedynie koniczyna na bordowo-
kremowym tle. To jeden z elementów zmiany wizerunku partii.

W piątek podczas konferencji prasowej w Poznaniu wielkopolscy posłowie PSL i
jego prezes Jarosław Kalinowski stali na tle bordowo-kremowej planszy z
poprzecznym napisem "NOWA POLSKA PSL". Na planszy znalazł się również symbol
partii - zielona koniczyna.
"Nowa Polska" to nazwa programu reform przygotowywanego przez Stronnictwo.

"Świat się zmienia, metody docierania do społeczeństwa też się zmieniają. My
też musimy się zmieniać, bo jeżeli nie, to inni, choć z gorszymi propozycjami
programowymi, mogą się okazać skuteczniejsi w dotarciu do społeczeństwa" -
powiedział Kalinowski, komentując zmianę wizerunku graficznego PSL.

"Uznaliśmy jako kierownictwo, że to jest ciekawa formuła i to
zaakceptowaliśmy. Jest piękna zielona koniczyna. Jak ktoś na mnie spojrzy to
od razu wie, że to Polskie Stronnictwo Ludowe. Tajemnicą naszego trwania jest
to, że potrafiliśmy zmieniać się i skutecznie podejmować wyzwania czasów, w
które wchodzimy" - podkreślił Kalinowski.

Prezes Kalinowski docenia potrzebę zmian symboli graficznych, choć - jak
twierdzi - są to dla niego kwestie drugorzędne. "Jeżeli ktoś uważa, że szata
graficzna jest istotna, to niech będzie. Dla nas są dwie sprawy zasadnicze:
obrona polskich interesów w gospodarce, budowa silnego samorządu" - mówi.

Kalinowski przyjechał do Poznania m.in. po to, by zaprezentować program PSL
dotyczący służby zdrowa. Ludowcy postulują likwidację Narodowego Funduszu
Zdrowia. Jednak, zdaniem Kalinowskiego, na wyliczenia, ile można na tym
zaoszczędzić, trzeba poczekać na ekspertyzy.

em, pap




Temat: poradnik dla prac. w Niem. podczas urlopu płatnego
poradnik dla prac. w Niem. podczas urlopu płatnego
Od 1 lipca 2005 obowiązują niestety niekorzystne przepisy dla pracowników,
którzy podczas urlopu płatnego dorabiają sezonowo w Niemczech. Wątek ten
pojawiał się się sporadycznie na forum. Jako pracownik sezonowy z 15-letnim
stażem chciałbym podzielić tegorocznymi doświadczeniami dotyczącymi procedur.
1. Czekamy na umowę o pracę z Niemiec. W tym roku dostałem umowę bezpośrednio
od niemieckiego pracodawcy. W poprzednich latach umowy odbierało się w Woj.
Urzędzie Pracy.
2. Następnie prosimy polskiego pracodawcę o zaświadczenie o terminie
udzielenia nam urlopu płatnego.
3. Z umową o pracę i tym zaświadczeniem udajemy się do odpowiedniego ZUSu
i wypełniamy wniosek o wydanie formularza E-101.
4. Po kilku dniach otrzymujemy form. E-101( oryginał i kopia)
5. Z kopią E-101 dobrze jest się udać do Narodowego Funduszu Zdrowia
otrzymamy tam Kartę Europejskiego Ubezp. Zdrowotnego. Może się ona przydać w
przypadku choroby.
6. W tak zwanym międzyczasie pacodawca niemiecki stara się o nadanie
polskiego numeru NIP. Należy wypełnić odpowiedni formularz NIP i wraz z
kilkoma innymi papierkami wysłać do Warszawy.( II US W-wa-Śródmieście)
7. Jedziemy do pracy do Niemiec, a tam zaczyna się karuzela z ZUSem.
8. Za wypełnienie i wysłanie wszystkich formularzy odpowiedzialny jest
pracodawca niemiecki. PROBLEM: Formularze są w języku polskim.
W moim przypadku pracodawca wypełniał je z moją pomocą.
9. Teraz dopiero zaczyna się zabawa. Ja wypełniałem to po raz pierwszy.
Tragedia i mnóstwo papierów. Musimy zgłosić nas i pracodawcę, rozliczać nas i
pracodawcę co miesiąc ze składek, po zakończeniu pracy należy się wymeldować
10. Tak w skrócie wygląda sytuacja, jeżeli pracujemy na stałe w Polsce
i chcemy trochę dorobić w Niemczech.
Pozdrawiam
CDN



Temat: Podwyżka podatku z zaskoczenia...
Podwyżka podatku z zaskoczenia...
wiadomosci.interia.pl/kraj/news?inf=328121
Podwyżka podatku z zaskoczenia
25.11.2002 12:19 (aktualizacja 12:55)
Od 95 gr do 6 zł - o tyle więcej, wg resortu zdrowia, będziemy oddawać na
ubezpieczenie zdrowotne. Stawka zależy od zarobków. Sejm, uchwalając
przyszłoroczny budżet, podwyższył składkę zdrowotną do 8 proc.

Na zdrowie oddamy jednak więcej z własnej kieszeni, bo 0,25 proc. składki nie
będziemy mogli sobie odpisać od podatku dochodowego.

Składkę zdrowotną płacimy co miesiąc, zaliczkowo wraz z podatkiem dochodowym.
Do tej pory płaciliśmy składkę 7,75 proc. podatku. Pieniądze wpływały do kas
chorych, jednak całość tej składki, rozliczając się co roku z fiskusem, można
było odpisać sobie od podatku. Teraz, przy wyższej stawce, nadal będziemy
mogli ją odliczać, ale tylko do starego poziomu. Podwyżkę pokryjemy więc z
własnej kieszeni. Najubożsi zapłacą kilkanaście złotych więcej, bogaci nawet
kilkadziesiąt.

Jeśli senat nie wniesie poprawek, a prezydent szybko podpisze ustawę, wyższą
stawkę zapłacimy już w styczniu przyszłego roku. Niewykluczone jednak, że
ustawa budżetowa zostanie zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. Nowa
składka jest bowiem, mówiąc wprost, podwyżką podatku na rzecz państwa, a tych
nie można zmieniać w ostatniej chwili. Do końca listopada senatowi i
prezydentowi nie uda się zapewne zakończyć prac nad budżetem, po raz kolejny
więc TK będzie miał ostatnie słowo.

Dodatkowe pieniądze mają dofinansować bankrutującą ochronę zdrowia, którą
wcześniej obiecał ratować minister Mariusz Łapiński. 1 stycznia 2003 roku
miało dojść do likwidacji kas chorych i powstania Narodowego Funduszu Ochrony
Zdrowia. Już dziś wiadomo, że NFOZ powstanie albo w lutym, albo w marcu, albo
może jeszcze kiedy indziej. Przypomnijmy, że w przypadku nieudanej reformy
minister Łapiński obiecywał podać do dymisji.




Temat: Korupcja
Nowiny Gliwickie:
Finiszuje natomiast inna zaplanowana na ten rok inwestycja - termodernizacja,
połączona z włączeniem szpitala do ogólnomiejskiej sieci ciepłowniczej.
Przetarg na to kosztowne zadanie, sfinansowane z środków własnych, dotacji
miasta i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska oraz gwarantowanej przez gminę
pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska wygrała firma ALSTOM z
Elbląga. Jak ustalił Wydział Kontroli Gospodarczej UM, wyboru wykonawcy
zamówienia wartego ponad 5 mln zł. dokonano wyjątkowo niechlujnie. Najpierw
wyśrubowano oczekiwania wobec referencji oferentów, a potem je zlekceważono.
Znaczna część ofert, w tym zwycięska, powinna po prostu trafić do kosza. W
ramach zlecenia zamówiono też z wolnej ręki roboty dodatkowe na 210 tys. zł.,
bez wymaganej ustawowo zgody prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o odstąpieniu
od przetargu. Tym samym zdaniem kontrolerów doszło do naruszenia dyscypliny
finansów.
To nie jedyny taki przypadek wykryty przez specjalistów urzędu. Szpital od
września 2002 do czerwca br. zlecał dostawę środków farmaceutyczych z
pominięciem procedur przewidzianych prawem. Tylko od stycznia 2003 kupiono w
ten sposób leków za 1,6 mln zł. Zakupy od tego samego dostawcy były drobne, ale
dokonywane codziennie lub co dwa dni. Według kontrolerów stanowiło to działanie
celowe, żeby podzielić zamówienie i uniknąć procedur ustawowych. I znów pojawia
się podejrzenie o naruszenie dyscypliny finansów publicznych.
Podobnie oceniono zakup windy, na którą nie było zabezpieczonych, a zapłacono
za nią jeszcze przed montażem. Z kolei do wykonania instalacji c.o. wybrano
firmę, której oferta była niekompletna. Do przetargu dopuszczono zresztą
jeszcze 6 ofert, które powinny zostać odrzucone ze względów formalnych.
To tylko najpoważniejsze uchybienia, pozwalające postawić pytanie czy
pieniądze, których w służbie zdrowia ciągle brakuje, były wydawane racjonalnie.
Oceni to rzecznik dyscypliny , który zadecyduje czy skierować wniosek do
Komisji Orzekającej. Większość spraw, które wzbudziły wątpliwości kontrolerów,
szpital prowadził pod dyrekcją Renaty Karpiel. Ale zarówno przygotowania do
przetargu na termomodernizację jak i wykonanie koncepcji SOR nadzorował i
pilnował jej poprzednik - Janusz Szymanowski.

Czy to niechlujstwo, czy korupcja- nie moge ocenic



Temat: wspominam lekarzy jak potworów z horroru
krzyyy napisał:

> Opracowałem na podstawie postów innych osób - rady jak sie bronić przed
> nieuczciwymi lekarzami

Rozumiem że wg ciebie uczciwy lekarz to taki który ma mniej pieniędzy niż ty?

> 12. - jeśli lekarz odmawia tobie wykonania jakiś badań i dania skierowania,
> poproś aby tę odmowę napisał tobie na papierze - idz z tym do Narodowego
> Funduszu Zdrowia - złóż na niego skargę - on nie ma prawa namiawiać ciebie
na
> jakiekolwiek pełnopłatne zabiegi czy badania - masz prawo do bezpłatnego
> leczenia jeśli jesteś ubezpieczony

Nieprawda. Masz prawo do bezpłatnego leczenia tylko wtedy kiedy uzna to za
stosowne NFZ.

> 13. nie tytułuj lekarzy doktorami - mów zwyczajnie proszę pana lub proszę
> pani

Tak samo nie tytułuj na uczelni naukowców magistrem czy profesorem - też się
wyuczyli z naszych podatków.

> 19. - zwracaj uwagę co zapisuje tobie lekarz - pytaj w aptece - co to za
> lek ,
> jakie ma działanie, czy jest niezbędny dla ciebie i czy są specyfiki takie
> same
> ale tańsze - ponieważ lekarze dostają premię od producentów leków za ich
> zapisywanie -

tak się składa że najwięcej sympozjów organizuje Polpharma - producent tanich
polskich leków

> potem jadą sobie za darmo na zagraniczne wczasy, sympozja i
> wycieczki - a to jest za pieniądze które po cichu wykorzystując twoją
> nieświadomość tobie ukradł

najpierw udowodnij to że ukradł. Jeżeli w sklepie wcisną ci Coca-Colę zamiast
Polokoty to też czujesz się okradziony? Albo jak kupisz Forda zamiast Trabanta?

> zapisując często nie potrzebny lek - nigdy nie
> kupuj szybko leków w aptece - najpierw trochę się popytaj - być może ten lek
> wcale nie jest dobry dla ciebie lub nie potzrebny

A magister w aptece to co? Jest tak wszechwiedzący że bez przebadania ciebie
wie że ten lek jest ci potrzebny a ten nie?



Strona 2 z 4 • Znaleźliśmy 188 postów • 1, 2, 3, 4